Sport.pl

Cracovia przegrała z władzą i będzie osłabiona

Ekstraklasa SA nie zgodziła się na przełożenie dwóch pierwszych meczów Cracovii, więc zespół będzie musiał radzić sobie bez trzech podstawowych obrońców
W ubiegłym tygodniu Stefan Majewski, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 23, powołał Piotra Polczaka, Marka Wasiluka i Krzysztofa Janusa na sparing z Irlandią Północną. Wyjazdowy mecz odbędzie się 11 sierpnia wieczorem i skończy 42 godziny przed inaugurującym sezon spotkaniem Cracovii ze Śląskiem Wrocław. W tej sytuacji trzech podstawowych obrońców musiałoby zagrać trzy mecze w ciągu pięciu dni (ostatni w poniedziałek 16 sierpnia z Legią Warszawa). - To absurd. Nasi piłkarze odpoczywają trzy miesiące od piłki i nagle urządza się im maraton, który może być szkodliwy dla zdrowia - pieklił się trener Rafał Ulatowski.

Ekstraklasa umywa ręce

Działacze Cracovii postanowili walczyć o zmianę terminów i wysłali pismo do Ekstraklasy SA z prośbą o przesunięcie meczów ze Śląskiem i Legią. Sytuację określili mianem "nieetycznej" i "naruszającej minimalne standardy uczciwej konkurencji sportowej".

Przepisy Polskiego Związku Piłki Nożnej jasno wskazują, że powołanie dwóch lub więcej piłkarzy jednego zespołu może być powodem przełożenia spotkania. Mimo to władze Ekstraklasy SA pozostały nieugięte. - Nie możemy iść na rękę Cracovii, bo przepisy UEFA zabraniają organizacji spotkań ligowych w terminach wyznaczonych np. na rozgrywki Ligi Europejskiej i Ligi Mistrzów - ucina Adrian Skubis, rzecznik prasowy spółki.

Z kolei działacze PZPN-u nie chcą nawet myśleć, że obrońcy Cracovii mogliby nie dotrzeć na zgrupowanie kadry do lat 23 (paradoksalnie Polczak i Janus urodzili się w 1986 roku, więc to może być ich ostatni mecz). - Do reprezentacji powoływani są najlepsi, nikogo nie będę zwalniał - mówił "Gazecie" Majewski w ubiegłym tygodniu.

Z kolei Jerzy Engel, dyrektor sportowy PZPN-u, podkreśla, że jeśli piłkarze nie stawią się na zgrupowaniu, to grozi im. brak kolejnych powołań do reprezentacji. - Przed Euro 2012 wszystko podporządkowane jest kadrze, bo chcemy stworzyć silną grupę kandydatów do drużyny narodowej. Wierzę, że trenerzy dogadają się, jak to jest w każdym kraju - podkreśla Engel.

Uwiązani przez związek

Ulatowski rozmawiał z Majewskim na temat podopiecznych. - Nie wiem, czy trener weźmie pod uwagę moje sugestie. Jeśli obrońcy będą z reprezentacją, to nie będę mógł wystawić ich w meczu ze Śląskiem, bo nie zdążą się zregenerować. Mam jednak przygotowany plan awaryjny - przyznaje szkoleniowiec.

Tymczasem wczoraj Cracovia przedstawiła oficjalnie Saidiego Ntibazonkizę. Reprezentant Burundi zagra w koszulce z numerem 17. To jednak nie koniec transferów, bo bardzo blisko klubu jest zagraniczny stoper. - Dopinamy ostatnie szczegóły - zapewnia Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Cracovii.

Najczęściej czytane