Sport.pl

Ekstraklasa. Arkadiusz Baran poza Cracovią

Trener Rafał Ulatowski rezygnuje z Arkadiusza Barana, wieloletniego kapitana zespołu. - Byłoby mu ciężko o miejsce w pierwszym składzie, a w jego wieku nie powinien siedzieć na ławce rezerwowych - podkreśla szkoleniowiec
Ulatowski uzgodnił decyzję z piłkarzem jeszcze podczas obozu w Opalenicy, ale obydwaj do wczoraj trzymali to w tajemnicy. Trener Cracovii ma do dyspozycji jeszcze trzech innych defensywnych pomocników: Arkadiusza Radomskiego, Sławomira Szeligę i Wojciecha Łuczaka i na nich zamierza stawiać.

- To była ciężka decyzja, bo ten zawodnik był symbolem Cracovii. Mam jednak sześciu innych środkowych pomocników. Arek miałby problemy z załapaniem się do pierwszego składu - twierdzi trener Cracovii.

Barana wiąże z klubem jeszcze roczny kontrakt, ale najprawdopodobniej umowa zostanie rozwiązana za porozumieniem stron. Pozyskaniem pomocnika interesują się działacze Polonii Bytom oraz kilku klubów pierwszoligowych.

- Przy podejmowaniu decyzji kierowałem się argumentem sportowym i dobrem piłkarza. Arek jest w takim wieku, że powinien grać, a nie siedzieć na ławce rezerwowych. Przecież on wciąż ma pasję do piłki, co widać na treningach - dodaje Ulatowski.

Niespełna 31-letni Baran reprezentował krakowski klub przez siedem lat. Razem z Cracovią wywalczył awans do ekstraklasy, w której wystąpił 137 razy (strzelił cztery bramki). Przez wszystkie sezony był pierwszoplanowym graczem krakowian, ale po kontuzji kręgosłupa coraz częściej siadał na ławce rezerwowych.

W ubiegłym roku popadł w konflikt z trenerem Arturem Płatkiem i został odesłany do zespołu Młodej Ekstraklasy. - Jestem godzien koszulki Cracovii. Zrobię wszystko, by to udowodnić - mówił "Gazecie". Po zaledwie tygodniu i zmianie szkoleniowca został przywrócony do pierwszego zespołu.

Wczoraj był w klubie, ale nie chciał rozmawiać z dziennikarzami i uciekł bocznym wyjściem.

Dziś piłkarze Cracovii wyjechali na obóz do holenderskiego Zutphen. Poza Baranem w szerokiej kadrze drużyny zabrakło 18-letniego Radosława Grzesiaka. W Holandii do zespołu dołączą jeszcze Saidi Ntibazonkiza (w czwartek wraca z Kenii z polską wizą) oraz jeszcze jeden piłkarz.

Działacze są bliscy sfinalizowania umowy ze stoperem. Blisko krakowskiego klubu jest ponoć 26-letni Stepan Kucera. Czech jest wychowankiem Sparty Praga, ale od trzech lat wiąże go kontrakt z FC Brugge. Kucera nie zdołał przebić się do szerokiej kadry belgijskiego zespołu, był wielokrotnie wypożyczany - ostatnio do KSV Roeselare.

- To niejedyny kandydat. Mamy jeszcze dwóch innych na oku - podkreśla Ulatowski. Według naszych informacji chodzi też o Serba, byłego reprezentanta młodzieżówki.

Krzysztof Kaliciak został wypożyczony na sezon do GKS-u Katowice, skąd rok temu Cracovia go kupiła.

Więcej o: