Holenderski trop Cracovii

Od ponad roku działacze Cracovii szukają alternatywy dla Łukasza Derbicha, jedynego lewego obrońcy w zespole. Tym razem obrali dobrze znany kierunek, czyli Holandię - z drużyną trenuje Bartłomiej Pacuszka
20-letni obrońca przez ostatnie cztery lata był zawodnikiem FC Twente Enschede, ale występował głównie w rezerwach i zespole młodzieżowym. Holandii nie podbił, zagrał tylko w jednym spotkaniu Eredivisie podczas wypożyczenia do Heraclesu Almelo.

Wychowanek Agrykoli Warszawa (skauci Twente dostrzegli go podczas turnieju reprezentacji do lat 16 w Belgii) ma tylko dwa dni na przekonanie do siebie Rafała Ulatowskiego. Przemawia za nim fakt, że od 1 lipca (podobnie jak inni testowani obrońcy - Adrian Marek i Milosz Kosanović) będzie wolnym zawodnikiem i krakowianie musieliby zapłacić za niego tylko ekwiwalent za wyszkolenie.

Pacuszka dostał oferty z I ligi holenderskiej i 2. Bundesligi, ale zdecydował się wrócić do kraju. - Występuję na lewej obronie, ale próbowałem też sił na pozycji stopera. Wracam do Polski, bo wyznaczyłem sobie ambitne cele. Chcę zagrać w reprezentacji podczas mistrzostw Europy w 2012 roku, więc w kraju będzie łatwiej pokazać się selekcjonerowi - przekonuje zawodnik.

Pacuszka to przyjaciel bramkarza Wojciecha Szczęsnego (Arsenal Londyn), z którym razem z Agrykoli trafił do kadry młodzieżowej prowadzonej przez trenera Michała Globisza. - Ostatni raz widziałem go na boisku cztery lata temu. Wówczas imponował dobrą jak na polskie warunki lewą nogą, potrafił też silnie uderzyć. Wystawiałem go na boku defensywy, bo w składzie miałem lepszych stoperów od niego - mówi szkoleniowiec.

Testowany obrońca to nie pierwszy piłkarz ściągnięty z Holandii przez Cracovię. Zimą działacze podpisali kontrakt z Wojciechem Łuczakiem, latem z Arkadiuszem Radomskim. Interesowali się też możliwością zakupu Michała Janoty i Pawła Wojciechowskiego, ale obydwaj młodzi ofensywni zawodnicy zdecydowali się rozwijać w kraju tulipanów.

Cracovia szuka piłkarza na lewą stronę defensywy, bo jedynym nominalnym obrońcą na tę pozycję jest Derbich. W ubiegłym sezonie był etatowym zawodnikiem pod skrzydłami trenerów Artura Płatka i Oresta Lenczyka. Jesienią po jego podaniach bramki strzelali Radosław Matusiak i Mariusz Sacha. Wiosną popełniał błędy, Lenczyk zaczął więc stawiać na Pawła Sasina, a potem na Tomasza Moskałę. - Konkurencja jest potrzebna każdemu, ja akurat na jej brak nie narzekam - podkreśla Derbich.

Pacuszka: - Trener Ulatowski kazał mi się niczym nie przejmować i grać swoje, co zamierzam zrobić.

Szkoleniowiec Cracovii ma dodatkowy problem z bocznymi obrońcami, bo cały czas indywidualnie ćwiczy Łukasz Mierzejewski. Jedyny aktualny reprezentant Polski w drużynie dopiero w Opalenicy rozpocznie treningi z zespołem.

Dziś Cracovia zmierzy się w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec (o godz. 17 przy ul. Wielickiej). W ekipie rywali zagra testowany ostatnio przez krakowian Adrian Marek.