Transfery. Cracovia wycelowała w Holandię, ale chce Polaków

Działacze z ul. Kałuży przeszukują zagraniczne rynki w poszukiwaniu wzmocnień, ale na razie na pierwszy plan wysuwają się Polacy z... kraju tulipanów
Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Cracovii, jako zawodnik spędził w Holandii osiem lat. Reprezentował barwy De Graafschap Doetinchem, Feyenoordu Rotterdam (w 2002 roku wywalczył Puchar UEFA), SC Heerenveen i ADO Den Haag. Dlatego działacze Cracovii skupili swoją uwagę na dobrze znanej mu Holandii.

Krakowianom udało się już nakłonić do gry Arkadiusza Radomskiego, który był wolnym zawodnikiem i nie musieli płacić za niego ani grosza. Były reprezentant Polski i klubów holenderskich w tym tygodniu powinien podpisać umowę. Piłkarz już wrócił do kraju po wakacjach spędzonych na Wyspach Kanaryjskich. - Wszystko jest dogadane, powoli zacząłem rozglądać się za mieszkaniem pod Wawelem. Czekam teraz na telefon od działaczy, by złożyć podpis pod umową - przekonuje Radomski.

33-letni piłkarz będzie czwartym defensywnym pomocnikiem w kadrze Cracovii, ale najprawdopodobniej na niego będzie stawiał Rafał Ulatowski. - Trener zadzwonił do mnie, ale nie chciał przeszkadzać w urlopie. Wymieniliśmy się jednak kilkoma uwagami. Mamy podobną wizję futbolu, zauważyłem, że to ambitny facet, który kocha to, co robi - podkreśla Radomski.

Wojciechowski rozważa

Cracovia jest zainteresowana także 20-letnim napastnikiem Pawłem Wojciechowskim z SC Heerenveen. Po dwóch latach pobytu w tym klubie zawodnik w końcu przebił się do pierwszej kadry 11. zespołu Holandii (strzelił gola PSV Eindhoven i występował w młodzieżowej reprezentacji Polski).

Co ważne, kontrakt Wojciechowskiego wygasa 30 czerwca i, podobnie jak Radomski, jest do wzięcia niemal za darmo. Problem w tym, że zawodnik do powrotu do Polski się nie pali, a od Heerenveen dostał już propozycję przedłużenia umowy o dwa lata. - Nie jest jednak powiedziane, że ją przyjmie, bo ma jeszcze inne oferty z kilku klubów polskiej ekstraklasy. Będziemy o nich rozmawiać, ale dla Pawła najważniejszy jest rozwój. Tym będziemy się kierować - podkreśla Bartosz Olędzki, menedżer Wojciechowskiego.

Gdyby krakowianom udało się przekonać napastnika do gry pod Wawelem, wówczas zapłaciliby tylko ekwiwalent za jego wyszkolenie, który wyniósłby nie więcej niż ok. 80-90 tys. euro.

Janota zostaje

Upadł temat pozyskania 19-letniego Michała Janoty, ostatnio pomocnika Feyenoordu Rotterdam. To kolejny utalentowany Polak, który próbował podbić Holandię. Ostatni rok spędził na wypożyczeniu do pierwszoligowego Excelsioru Rotterdam, dla którego strzelił siedem goli.

Kontrakt Janoty wygasa z końcem czerwca, więc jego menedżer mógł już w lutym rozmawiać z potencjalnym nowym klubem. - Zimą negocjacje z Cracovią były zaawansowane - przyznaje Olędzki.

Janotą zainteresowany był także Lech Poznań, a na początku czerwca piłkarz przyjechał na testy do Lechii Gdańsk, ale nie dogadał się z działaczami. Najprawdopodobniej trafi do Go Ahead Eagles, holenderskiego pierwszoligowca.

Kogo odda Legia za Tshibambę? »