Trening Noworoczny: Wystrzeliły korki i Pawlusiński

Przesądni piłkarze Cracovii bali się strzelać, ale w końcu tradycji stało się zadość i Nowy Rok powitano w szampańskim nastrojach. Trening noworoczny przyciągnął tłumy kibiców, a przy ul. Wielickiej pojawił się też Jacek Majchrowski.
Prezydent Krakowa rozlał szampana i rozpoczął grę. Jego podanie nie dodało animuszu piłkarzom, bo z trudem konstruowali akcje na ośnieżonej nawierzchni. W tym wieku dłużej na gola kibice czekali tylko raz (w 2002 roku Edward Kowalik strzelił bramkę o 12.54). Okazało się jednak, że zawodnicy mają przesądy. - Rok temu gola strzelił Przemysław Kulig i już go nie ma w Cracovii, więc każdy się bał celnie uderzyć - śmiał się Mateusz Klich.

Kierowniczym "nosem" wykazał się Maciej Madeja. - Kto strzeli? Darek Pawlusiński - mówił kibicom w trakcie pierwszej bezbramkowej połowy. Przepowiednia się spełniła, bo w 23. minucie meczu pomocnik przełamał strzelecką niemoc i ładnym lobem pokonał Bartłomieja Felusia.

- To mój czwarty trening noworoczny i czwarty gol. Zadebiutowałem jednak w roli pierwszego zdobywcy bramki. Trochę się tym martwię, bo przecież mój kontrakt niebawem wygasa - żartował Pawlusiński, który otworzył worek z bramkami.

Za chwilę na listę strzelców wpisali się Sebastian Kurowski i Klich. Czyste konto zachował Marcin Cabaj. - Byłem rozgrzany od środka, więc nie było problemów z łapaniem piłki - podsumował bramkarz.

Pracę ułatwili mu kibice, którzy pod koniec spotkania rzucali się śnieżkami na jego połowie i odebrali ochotę młodzieżowcom na ataki.

Cracovia I - Cracovia ME 3:0 (0:0)

Bramki: Pawlusiński (23.), Kurowski (27., rzut karny), Klich (31.)

Cracovia: Cabaj - Urbański, Polczak, Baran, Szeliga - Snadny, Klich, Cebula, Sacha, Pawlusiński - Kurowski

Cracovia ME: Napieracz (21. Feluś) - Wieczorek (21. Romanek), Sosnowski, Grzesiak, Kupiec (21. Filip) - Polek (21. Szkotak), Kostrubała, Kiełb (21. Witek), Dynarek, Tomczuk (21. Szatan) - Dudzic.