Sport.pl

Nieskuteczne Zagłębie ciągle na dole tabeli

Zagłębie Lubin w wyjazdowym meczu zremisowało z Cracovią 1:1 i nadal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Ekstraklasa.tv: Piękne trafienie Sachy - wideo »

Drużyna Franciszka Smudy wywalczyła remis w pojedynku z Cracovią, ale po tym wyniku lubinianie powinni odczuwać niedosyt. Zagłębie przez większe fragmenty spotkania prezentowało się lepiej, a przede wszystkim stwarzało sobie znacznie więcej dogodnych okazji bramkowych. Tylko początek pojedynku był niezbyt udany w wykonaniu zespołu z Lubina. I po fatalnym błędzie goście szybko stracili bramkę. Kapias źle wybił piłkę przed własnym polem karnym, która trafiła prosto pod nogi Derbicha. Ten natychmiast mocno dośrodkował w pole karne, a dynamicznie biegnący Mariusz Sacha wyprzedził rywali i uderzeniem głową pokonał Ptaka.

W zasadzie od momentu utraty bramki Zagłębie rzuciło się do odrabiania strat i zdominowało grę. Do przerwy najlepsze sytuacje na doprowadzenie do remisu Zagłębie miało po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie główkował Jasiński i za każdym razem minimalnie chybiał, choć powinien strzelić przynajmniej jednego gola. Na niekorzyść gości pomylił się również sędzia Gil, który nie podyktował rzutu karnego za zagranie ręką Szeligi w polu karnym.

W drugiej połowie Zagłębie nadal atakowało i konsekwentnie było wyjątkowo nieskuteczne. Co z tego, że Plizga imponował szybkością i rajdami, skoro w polu karnym był nieporadny i nieskuteczny. Największe pudło zaliczył jednak Mateusz Bartczak, który z kilku metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.

Wreszcie do remisu doprowadził najlepszy i najbardziej aktywny gracz Zagłębia - Traore. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartczaka - Traore efektownie wyskoczył w powietrze i nie dał żadnych szans Cabajowi.

Obydwa zespoły zagrały w osłabionych składach i było to wyraźnie widać na boisku. Zastępcy podstawowych graczy nie zaprezentowali oszałamiającego futbolu. W Zagłębiu ze względu na kontuzje nie zagrali: Pawłowski, Micanski oraz Stasiak, a Świerczewski pauzował za czerwoną kartkę. W Cracovii nie wystąpili Baran, Pawłusiński i wcześniej kontuzjowany Ślusarski. Sam mecz był przeciętnym widowiskiem, prowadzonym w smutnej atmosferze - na praktycznie pustym stadionie w Sosnowcu.