Sport.pl

W meczu z Lechem Cracovia zagra w dwunastu

Są bardzo duże szanse, by najbliższy mecz Cracovii z Lechem Poznań obejrzeli kibice krakowskiego klubu. Jutro opinię wyda śląska policja, a zgodę musi jeszcze wyrazić prezydent Sosnowca
Ekstraklasa.tv: Tak poprzednio grała "u siebie" Cracovia »

Z trzech rozegranych do tej pory kolejkach fani Cracovii na żywo mogli zobaczyć jedynie inaugurację sezonu ze Śląskiem we Wrocławiu. W 2. kolejce krakowianie grali co prawda u siebie, ale nie było wtedy zgody na organizację imprez masowych. Z tego powodu spotkanie z Lechią Gdańsk mogło obejrzeć jedynie 199 osób na indywidualne zaproszenia. Z kolei w sobotę cenny remis w Warszawie kibice też zobaczyli tylko w telewizji. Z powodu remontu stadionu przy ul. Łazienkowskiej sympatycy gości nie są wpuszczani na obiekt.

- Podejmowanie takich decyzji jest błędne, bo mecze są właśnie dla publiczności. To, że gramy w Sosnowcu jak u siebie, to jest katastrofa. A to, że jeszcze brak kibiców, to właśnie kończy się 2:6 z Lechią. Brakowało 12. zawodnika - uważa Orest Lenczyk, trener Cracovii. - Nie wyobrażam sobie, by w Krakowie na ul. Kałuży drużyna tak wysoko przegrała.

Wiele wskazuje na to, że na niedzielne spotkanie z Lechem Poznań szkoleniowiec Cracovii będzie mógł liczyć na wsparcie kibiców.

Krakowski klub dopiero kilka dni przed sezonem podpisał umowę na wynajem stadionu w Sosnowcu. Do sosnowieckiej policji trafił wniosek o opinię w sprawie organizacji imprezy masowej. Policjanci jednak go odrzucili "ze względów formalnych". Działacze od razu uzupełnili go i złożyli ponownie. Jutro mija 14 dni, które zgodnie z ustawą ma policja, by wydać opinię. Niezależnie do tego, jaka będzie, decydujący głos ma prezydent Sosnowca, który nawet wbrew negatywnej ocenie może wydać warunkową zgodę.

- W środę rano po wizycie policji wszystko będzie jasne. Szanse, że Cracovia zagra przy publiczności, są duże - przyznaje Paweł Hytry, prezes Zagłębia Sosnowiec.

Z naszych informacji wynika, że na spotkanie z Lechem będzie mogło wejść 600 kibiców. Trudno spodziewać się dużo wyższej liczby chętnych, bo nawet na mecze mistrzowskiej Wisły do Sosnowca jeździ około tysiąca fanów. A Ty zawsze możesz wygrać ligę!  »

Wudu winne klęski Lecha? Brożek przełamany, Wisła liderem!