Sport.pl

W środowisku piłkarskim faworytem jest Cracovia

?Pasy? po wygranej z GKS-em Bełchatów wydostały się ze strefy spadkowej. Eksperci wielkich szans na utrzymanie nie dają Arce Gdynia, za to w wyścigu o uniknięcie barażów przewodzi Cracovia
Zwycięstwo z GKS-em i porażki Arki Gdynia i Lechii Gdańsk podniosło notowania krakowian. Druga wygrana z rzędu na swoim stadionie pozwoliła zapomnieć o wstydliwych remisach z Ruchem Chorzów i Śląskiem Wrocław. Spotkania barażowe, a nawet bezpośrednie utrzymanie wydają się być na wyciągnięcie ręki. Warunkiem jest jednak pokonanie w najbliższej kolejce Górnika Zabrze.

Kto zatem spadnie z ekstraklasy? ŁKS Łódź, Odra Wodzisław i Polonia Bytom mają po 32 punkty i raczej mogą spać spokojnie. W niewiele gorszej sytuacji jest Ruch Chorzów.

Tylko zbieg okoliczności może wyciągnąć z miejsca spadkowego Arkę. Drużyna z Gdyni (7. po rundzie jesiennej!) zdobyła w ostatnich 11 meczach trzy punkty, więc trudno spodziewać się jej zwycięstwa w Bełchatowie. Wówczas nawet wygrana Arki z Odrą Wodzisław raczej nie uchroni jej przed spadkiem.

Równie niewesoła jest sytuacja Lechii. Gdańszczanie podejmują Wisłę (musi wygrać, bo walczy o tytuł), a później jadą do Gliwic. Nie bez szans na utrzymanie jest Górnik, który najdłużej zajmował ostatnie miejsce. Na wyjazdach zabrzanie nie imponują (zdobyli sześć punktów i strzelili tylko trzy bramki).



Grzegorz Mielcarski

ekspert Canal +

Najłatwiej jako spadkowicza wskazać Arkę. Gdynianie mieli już tyle okazji, by wydostać się z dołu, a zamiast tego pogrążali się z tygodnia na tydzień. Egzekucja nastąpiła w piątek z Ruchem.

Drugi zespół już trudniej jest wytypować. Nie życzę źle Lechii, ale może mieć za mało punktów. Rozegrała może najlepsze spotkanie w tej rundzie przeciwko Lechowi, ale czegoś zabrakło do remisu. Jedyną korzyścią jest doświadczenie z gry z silniejszym od siebie przed spotkaniem z Wisłą.

Remis Cracovii z Górnikiem Zabrze wcale nie przekreśli gospodarzy. Jeżeli sprawa mistrzostwa rozstrzygnie się wcześniej, nie wykluczam zwycięstwa "Pasów" w Poznaniu. Może być i tak, że 31 punktów nie wystarczy i zagrożony będzie także Piast Gliwice.



Jerzy Engel

dyrektor wyszkolenia PZPN

Wydawało się, że Górnik i Cracovia nie mają szans się pozbierać. Arka miała być już bezpieczna, a jest w sytuacji beznadziejnej. Lechia może przeżyć podobny dramat. Ani Piast, ani Polonia Bytom czy Ruch nie mogą mówić o całkowitym bezpieczeństwie, bo nikt z dołu nie zdobędzie sześciu punktów w dwóch spotkaniach.

Wiele wyjaśni się po meczu Cracovii z Górnikiem. Wszystkie światła będą skierowane na Kraków, przed nami wielka dramaturgia. To mecz prawie jak derby, szanse oceniam 50 na 50. Żadne statystyki i przewidywania nic tu nie dadzą. Zadecyduje odporność na stres, doświadczenie i dyspozycja dnia.



Tomasz Wieszczycki

ekspert Canal +

Matematycznie jest wiele możliwości. Z prostej analizy wynika, że Arka już spadła. Pomimo całej sympatii dla trenera Marka Chojnackiego przewrotu w Gdyni nie zrobił. Nie było syndromu zmiany trenera.

Kto drugi do tanga? Pewnie przegrany z meczu Cracovia - Górnik. Dla obu ekip ten mecz będzie jak finał Pucharu Polski. Górnik słabo radzi sobie na wyjazdach, a Cracovia zagrała z GKS Bełchatów z pianą na ustach. Jeśli Górnik rzutem na taśmę wywiezie remis z Krakowa, to spaść może Piast Gliwice, a Cracovia zagra w barażach. Uważam jednak, że w barażu wygra drużyna z ekstraklasy.

Cracovia odbiła się od dna - czytaj tutaj »


Więcej o: