Sport.pl

Wisła Płock - Cracovia 4:1. Cracovia w strefie spadkowej

PAP
01.04.2017 , aktualizacja: 01.04.2017 21:06
A A A

01.04.2017, godzina 18:00

Wisła Płock

  • na żywo
Wisła Płock - Cracovia 4:1

Wisła Płock - Cracovia 4:1 (PIOTR AUGUSTYNIAK)

Wisła Płock wygrała przed własną publicznością z Cracovią 4:1 w meczu 27. kolejki Lotto Ekstraklasy.
Wisła Płock po raz ostatni przegrała u siebie 22 października 2016 roku. Uległa wówczas 1:2 Górnikowi Łęczna. Od tamtej pory zanotowała trzy remisy, a w sobotę odniosła czwarte zwycięstwo.

W zespole gospodarzy, który walczy o awans do czołowej ósemki, jedynym nieobecnym z podstawowego składu był Gwinejczyk Jose Kante. W szeregach Cracovii, próbującej opuścić strefę spadkową, nie wystąpiło aż pięciu piłkarzy: kontuzjowani Miroslav Covilo, Piotr Malarczyk, Paweł Jaroszyński oraz odsunięci za kartki Marcin Budziński i Jakub Wójcik.

Lepiej mecz rozpoczęli gospodarze. W czwartej minucie błąd popełnił obrońca Cracovii Piotr Polczak. Tak niefortunnie przyjął piłkę, że spadła pod nogi Mateusza Piątkowskiego, który podał do Siergieja Kriwca, a ten umieścił ją w siatce.

Trzy minuty później groźnie strzelał z rzutu wolnego na bramkę Wisły Tomasz Brzyski. Piłka po palcach Seweryna Kiełpina odbiła się od poprzeczki. W 11. minucie kibice obejrzeli strzał życia Sebastiana Stebleckiego, który z 25 metrów uderzył kapitalnie, a Kiełpin odprowadził tylko piłkę wzrokiem.

W 15. minucie Wisła ponownie objęła prowadzenie. Sędzia podyktował rzut karny za faul Deleu na będącym na czystej pozycji Dominikiem Kunem, a wykorzystał tę szansę Piotr Wlazło. Na kolejną bramkę kibice czekali do 27. minuty. Kun podprowadził piłkę na pole karne i podał do Piątkowskiego, który nie dał najmniejszych szans Grzegorzowi Sandomierskiemu. Chwilę później piłkę z około 35 metrów posłał kierunku bramki Cracovii Kriwiec, ale trafił w poprzeczkę.

Po przerwie tempo wcale nie spadło, a akcje przenosiły się to pod jedną, to pod drugą bramkę. Czwartego gola dla Wisły mógł zdobyć Dominik Furman. Z kolei piękną główką popisał się debiutujący w ekstraklasie pomocnik Cracovii Radosław Kanach, a jeszcze piękniej wybronił Kiełpin.

Bramka padła dopiero w 78. minucie. Po akcji lewą stroną boiska Kun podał wprost na głowę Piątkowskiego, a ten wpakował piłkę do siatkim ustalając wynik spotkania.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Jagiellonia Białystok 31 33 (59) 57-31 19 5 7
2 Lech Poznań 31 31 (55) 53-24 17 7 7
3 Legia Warszawa 31 30 (58) 59-31 17 8 6
4 Lechia Gdańsk 31 30 (53) 48-37 17 5 9
5 Wisła Kraków 31 23 (44) 46-47 13 6 12
6 Pogoń Szczecin 31 21 (42) 47-41 10 12 9
7 Bruk-Bet Termalica 31 21 (42) 31-40 12 6 13
8 Korona Kielce 31 20 (39) 41-58 12 3 16
9 Wisła Płock 31 21 (39) 43-45 10 10 11
10 Zagłębie Lubin 30 20 (39) 37-36 10 9 11
11 Górnik Łęczna 31 18 (30) 38-52 8 9 14
12 Śląsk Wrocław 31 17 (34) 34-47 8 10 13
13 Arka Gdynia 31 17 (31) 38-51 8 8 15
14 Cracovia Kraków 30 16 (31) 38-43 6 13 11
15 Piast Gliwice 31 16 (30) 32-50 7 10 14
16 Ruch Chorzów 31 16 (30) 38-47 10 5 16

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa