Sport.pl

Cracovia wciąż nie odpaliła

Piłkarze trenera Jacka Zielińskiego z boiska czwartej drużyny ligi wrócili z niedosytem. Znów ostrzeliwali bramkę rywali, ale do siatki trafił tylko Marcin Budziński.
Wiosną Cracovia i Zagłębie Lubin biły się o miejsce na podium ekstraklasy. Cel udało się osiągnąć zespołowi z Dolnego Śląska, a obie drużyny zagrały w europejskich pucharach. W tym sezonie w czubie tabeli na razie znaleźć można tylko Zagłębie. Cracovia osiąga wyniki poniżej oczekiwań, ale w Lubinie chciała wygrać po raz pierwszy od pięciu meczów. I ruszyć w górę tabeli.

Przesłanki ku temu były, bo choćby tydzień temu w Gdyni, mimo porażki, krakowianie zagrali całkiem dobrze. Problem był jeden: brak skuteczności.

- Stwarzamy sytuacje, trochę więcej chłodnej głowy i nam pójdzie - przekonywał przed meczem Jacek Zieliński.

Trener nie czekał jednak na przełamanie drużyny z założonymi rękami. Na mecz z Zagłębiem wymienił tylko jednego zawodnika, ale to pociągnęło za sobą kilka zmian w ustawieniu. Po raz pierwszy w sezonie na ławce rezerwowych usiadł Deleu. Zastąpił go Mateusz Cetnarski, który wrócił do podstawowego składu po czterech meczach przerwy. Jakub Wójcicki z prawego skrzydła został wycofany na prawą obronę, Cetnarski zajął miejsce na szpicy i pełnił rolę fałszywego napastnika. Na skrzydłach pomagali mu typowi atakujący - Krzysztof Piątek i Mateusz Szczepaniak.

Cracovia wróciła więc do schematu, który przed rokiem pozwalał jej grać efektownie i skutecznie, gdy ze skrzydeł atakowali Erik Jendriszek i Deniss Rakels.

Efekt? Po 300 minutach przerwy krakowianom wreszcie udało się pokonać bramkarza. Do siatki trafił Budziński, a kiedy on strzela, można spodziewać się pięknych bramek. W 31. minucie znów odpalił petardę. Piłkę głową zgrał mu Damian Dąbrowski, a Budziński sprzed pola karnego trafił w okienko bramki Martina Polacka.

To był gol marzenie, choć już w czasie meczu wielu zastanawiało się, czy pomocnik rzeczywiście chciał sprytnie uderzyć zewnętrzną częścią stopy czy też w strzale więcej było przypadku. W przerwie spotkania nie wiedział tego nawet... sam piłkarz. Po meczu był bardziej konkretny.

- Akurat tak wyszło, że znowu udało mi się strzelić z dystansu. Pracuję nad tym na treningach, więc fajnie, że to przynosi efekt - stwierdził przed kamerą klubowej telewizji.

Mimo nadziei Zielińskiego ten gol nie pozwolił Cracovii odpalić. Jego zespół znów marnował sytuacje na potęgę. Szczepaniak i Piątek strzelali po cztery razy, ten pierwszy trafił nawet w poprzeczkę, ale bramkarz ani razu nie musiał interweniować. W sumie krakowianie uderzali na bramkę aż 25 razy, ale tylko cztery próby były celne.

A kiedy do siatki trafił Budziński (w sobotę strzelał siedem razy), Cracovia przegrywała już 0:1. Znów błędu nie ustrzegli się obrońcy. Pojedynek w powietrzu przed polem karnym wygrał Michal Papadopulos, a błąd ustawienia Jakuba Wójcickiego i Piotra Polczaka wykorzystał Łukasz Janoszka. Gospodarze strzelali trochę rzadziej niż krakowianie, ale 18 uderzeń to również imponujący wynik. A że w dodatku tempo było szybkie, mecz zwłaszcza przed przerwą, mógł się podobać.

Tyle że krakowianie poza dobrym wrażeniem wywożą z Lubina tylko punkt. I choć grają dobrze, w tabeli wciąż bliżej im do strefy spadkowej niż czołówki.

- Przyjeżdżaliśmy w trudnym dla nas momencie. Po kilku meczach bez wygranej, do ekipy podbudowanej zwycięstwem w Warszawie. A zagraliśmy naprawdę niezłe spotkanie i w szatni jest niedosyt. Trzy punkty były w naszym zasięgu, ale wciąż czegoś brakuje. Jeśli dalej będziemy grać w piłkę z takim zaangażowaniem i mądrością, a dołożymy do tego trochę skuteczności, wreszcie ruszymy - podkreśla Zieliński.

Budziński: - To kwestia czasu, aż się odblokujemy i zaczniemy punktować.

Zagłębie Lubin - Cracovia 1:1 (1:1)

Bramki: Janoszka (24.) - Budziński (31.)

Zagłębie: Polacek - Tosik Ż, Guldan, Jach, Cotra - Kubicki, Ł. Piątek - Janus (82. Buksa), Nespor (70. Jagiełło), Janoszka - Papadopulos (62. Woźniak)

Cracovia: Sandomierski - Wójcicki, Polczak, Malarczyk, Brzyski - Covilo, Dąbrowski, Budziński - Szczepaniak (66. Jendriszek), Cetnarski (82. Wdowiak), K. Piątek (87. Vestenicky)

Więcej o: