Sport.pl

Arka - Cracovia. Grzegorz Sandomierski: Czas oglądać się za siebie

- Sytuacja robi się nieciekawa, potrzebujemy punktów - przyznaje po porażce 0:1 z Arką Gdynia Grzegorz Sandomierski, bramkarz Cracovii.
Krakowianie przegrali, choć oddali aż 22 strzały na bramkę Konrada Jałochy. Gospodarze rzadziej próbowali zaskoczyć Sandomierskiego, ale przy jednej z ich prób skapitulował. Piłka odbita od Piotra Malarczyka zmyliła bramkarza i wpadła do siatki.

- Ten mecz równie dobrze mógł się skończyć wynikiem 4:4, jeśli nie wyższym. Stwarzamy sobie sytuacje, gramy fajnie w piłkę, a nie przynosi to efektów w postaci bramek ani punktów - podkreśla Sandomierski przed kamerą klubowej telewizji.

Cracovia z kolejnego wyjazdu wróciła bez punktów. W tabeli ekstraklasy zajmuje dopiero 11. miejsce.

- Wszyscy staramy się spoglądać w górę, ale chyba czas lekko oglądać się za siebie. Sytuacja robi się nieciekawa, potrzebujemy punktów. Nie możemy jednak popaść ze skrajności w skrajność. Z Zagłębiem Lubin będziemy chcieli się zrehabilitować - zapowiada bramkarz.

Okazja do tego już w sobotę. Mecz w Lubinie rozpocznie się o godz. 20.30, relacja na krakow.sport.pl.

Więcej o: