Sport.pl

Cracovia - Ruch Chorzów. Piknik o punkty

Na meczach piłki nożnej natężenie hałasu czasem dochodzi do 100 dB, ale w sobotę przy ul. Kałuży będzie cicho jak makiem zasiał. Cracovia zagra z Ruchem Chorzów (godz. 15.30) bez kibiców.
- Szczerze? Nie przypominam sobie, bym prowadził kiedyś drużynę w takim spotkaniu - przyznaje Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Hałas można robić na różne sposoby. Start rakiety Apollo to huk na poziomie 188 dB. Wybuch dynamitu - 140 dB. Piła łańcuchowa - 120 dB. Suszarka do włosów - 80 dB. Zmywarka do naczyń - 60 dB. Mecz piłki nożnej w Polsce to zazwyczaj ponad 90 dB. Kibice - przynajmniej w teorii - robią hałas po to, by piłkarzom pomóc.

Tym razem z ławki rezerwowych będzie słychać każdy okrzyk trenera. - Ale to niezbyt pomocne, bo moi piłkarze doskonale wiedzą, co mają robić - zapewnia Zieliński.

Pomocnik Sebastian Steblecki: - Dla nas brak kibiców to duża strata, ale będzie trzeba się jakoś odnaleźć i dać z siebie 100 proc. Gdybyśmy grali taki mecz na wyjeździe, to jeszcze pół biedy.

W ostatniej dekadzie Cracovia dziewięć razy grała bez kibiców - osiem razy u siebie, cztery razy wygrała. W 2009 r., kiedy na czas remontu własnego stadionu trzeba było wynieść się do Sosnowca, działacze za późno złożyli wniosek o pozwolenie na organizację imprezy masowej, więc można było wpuścić tylko 199 osób. A po raz ostatni przy pustych trybunach trzeba było grać jesienią 2013 r. Wtedy wojewoda nałożył karę na klub za zachowanie kiboli w derbach Krakowa.

Teraz powód jest ten sam - w maju podczas meczu z Lechią Gdańsk na trybunach zapłonęły race, więc Komisja Ligi odwiesiła karę zamknięcia stadionu.

Jedynym piłkarzem z obecnej kadry, który za zamkniętymi drzwiami zagrał przed trzema laty i teraz też ma na to szansę, jest Steblecki. - Otoczka była wówczas zupełnie inna, niż jest zazwyczaj. Kto grał w takich meczach, powtarza, że są trochę piknikowe. Niby w świadomości jest to, że walka toczy się o punkty, ale czasem więcej ludzi przychodzi na sparing, więc i atmosfera jest trochę sparingowa - podkreśla 24-letni pomocnik.

Tymczasem i Cracovia, i Ruch będą osłabione. Goście przyjadą bez Mariusza Stępińskiego, dotąd najlepszego strzelca, który wyjechał na testy medyczne do Francji. Ale gospodarze mają jeszcze większy problem - więzadło poboczne w kolanie naderwał Mateusz Cetnarski, a kontuzje leczą Damian Dąbrowski i Paweł Jaroszyński. Do tego uraz odnowił się Antonowi Karaczanakowi. Przede wszystkim jednak Cracovia potrzebuje wzmocnień. Okienko transferowe będzie otwarte do końca sierpnia. - Rozmawiamy jeszcze z trzema piłkarzami. Kołdra jest u nas krótka i nikt tego nie będzie ukrywał - mówi Zieliński.

Kibicom zostaje oglądanie meczu z Ruchem w telewizji - w Canal+Sport. Relacja na krakow.sport.pl.

Najczęściej czytane