Sport.pl

Mateusz Wdowiak po derbach: Mnóstwo walki, mało sytuacji

- Najważniejsze, że po raz kolejny wygraliśmy z Wisłą i ciągle rządzimy w Krakowie - mówi po zwycięstwie 2:1 w derbach Mateusz Wdowiak, pomocnik Cracovii.
Wdowiak pojawił się na boisku jeszcze w pierwszej połowie, kiedy zmienił kontuzjowanego Tomasa Vestenickiego. Słowak rozciął kolano po kontakcie z korkami Tomasza Cywki i musiał opuścić boisko. W sobotę okaże się, czy dolega mu coś jeszcze.

- Oczywiście nie spodziewałem się, że wejdę na boisko, to była nagła kontuzja. Już wcześniej się jednak rozgrzewałem, więc nie byłem nieprzygotowany do gry. Wszedłem na boisko i zrobiłem to, co do mnie należało. Drużyna pokazała charakter i wolę walki. Cieszę się, że kiedy nie wychodzę w pierwszej jedenastce, jestem pierwszym zmiennikiem. Do tego dążyłem, ciężka praca przynosi efekty - zaznacza skrzydłowy.

W pierwszej połowie Cracovia błysnęła skutecznością - oddała dwa celne strzały i oba wpadły do siatki.

- Tak to jest w derbach, że jest mnóstwo walki i mało sytuacji. Wisła też nie miała ich zbyt wiele. Operowała piłką, szczególnie w drugiej połowie zepchnęła nas do defensywy, ale utrzymywaliśmy korzystny wynik. To był typowy mecz walki - uważa 20-letni piłkarz.

Po meczu piłkarze Cracovii mogli świętować drugie z rzędu wygrane derby, ale już we wtorek czeka ich kolejny test. Zagrają w Pucharze Polski z Jagiellonią Białystok.

- Wszyscy są w euforii, jeszcze chwilę tak będzie, ale powoli musimy to wyciszać przed wtorkowym meczem - podkreśla Wdowiak.

Więcej o: