Sport.pl

Cracovia, lżejsza o europejskie puchary, rozbiła Piasta Gliwice 5:1. Lider w Krakowie!

Po "popisach" w eliminacjach Ligi Europy w Cracovii mogli obawiać się o inaugurację ekstraklasy. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego pokazali jednak, że odnaleźli zagubioną w Macedonii formę
Gdyby to nie była polska liga, byłoby to trudne do uwierzenia - przy ul. Kałuży zagrały drużyny, które zanim rozpoczęły ligowe rozgrywki, zaliczyły bardzo bolesną wpadkę. Cracovia już w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy przegrała i to dwukrotnie ze macedońską Skendiją Tetowo. Sen prezesa Janusza Filipiaka o fazie grupowej został bardzo brutalnie przerwany. Jego zespół zebrał nie za duże, ale bardzo pouczające doświadczenie. Od rewanżu minęło dziesięć dni i mecz miał dać odpowiedź, czy trener Jacek Zieliński pozbierał już zespół po kompromitacji.

Piast rozpoczął - krótką jak się zapewne okaże - przygodę z europejskimi pucharami od drugiej rundy . Rywala ma trochę mocniejszego - IFK Goteborg. Po czwartkowej wstydliwej porażce u siebie 0:3 szanse na awans są iluzoryczne. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek ekstraklasy klub z Gliwic rozstał się z trenerem Radoslavem Latalem, który poprowadził zespół do największego sukcesu w historii - wicemistrzostwa Polski. Drużyny, przede którymi Europa zatrzasnęła drzwi, miały udowodnić, że są gotowe na ekstraklasę.

Początek spotkania pokazał, że odpadnięcie z europejskich pucharów było dla Cracovii jak błogosławieństwo. To tak jakby od składu odpięli ciążący im wagon z napisem Europa.

Trener Cracovii postawił na blok obronny, który zawiódł w pierwszym meczu w Tetowie. Tymczasem w ekstraklasie nie popełnił poważnego błędu. Mimo kontuzji Antona Karaczanakowa, Zieliński nie zdecydował się wstawić od początku Bartosza Kapustki. Reprezentant Polski na Euro 2016 wznowił treningi 11 lipca - na mecz z Piastem znalazł się w kadrze meczowej, ale rozpoczął na ławce rezerwowych. Za to w pierwszym składzie wybiegł debiutant Mateusz Szczepaniak (w miejsce Tomasa Vestenicky'ego).

Gospodarze od początku zaatakowali rywali, jakby chcieli ich zmieść z boiska. Grali szybko, kombinacyjnie, potrafili wykorzystać niezdecydowanie przeciwników. Zanim w 4. min Miroslav Covilo (oczywiście głową) wykorzystał dokładnie podanie Jakuba Wójcickiego, mieli dwie inne niezłe akcje.

Przed przerwą kolejne okazje mieli Erik Jendrisek, Szczepaniak czy Deleu. W ofensywie na grę krakowian patrzyło się wreszcie z przyjemnością. Za to z defensywą wciąż są problemy. Kilka razy dostawali groźne ostrzeżenia od rywali w postaci kontrataków. Zdarzały się też proste straty (Deleu) czy ryzykowane zagrania do bramkarza. Grzegorz Sandomierski kilka razy musiał ratować zespół wybiegami, a po jednym Sasa Żivec z ok. 30 m nie trafił do pustej bramki.

I kiedy wydawało się, że Piast na chwilę przejął inicjatywę, Cracovia podwyższyła. Dokładne podanie Damiana Dąbrowskiego, wykorzystał Szczepaniak. Jego strzał głową był precyzyjny i zaskoczył chyba wszystkich na stadionie, a najbardziej Jakuba Szmatułę.

Prowadzący Piasta Jiri Necek nie czekał i w przerwie zrobił dwie zmiany. Goście nie mieli już nic do stracenia, stworzyli kilka dobrze zapowiadających się akcji, ale kończyły się na obrońcach Cracovii lub dawali łapać się na pozycji spalonej.

Piłkarze trenera Zielińskiego nie zamierzali się bronić wyniku. Czekali na okazję i w końcu przeprowadzili świetną akcję. Zaczęli na prawej stronie, a skończyli lewą - po podaniu Mateusza Cetnarskiego, do siatki trafił Deleu. Wicemistrzów Polski dobili Covilo, który na razie jest najskuteczniejszym strzelcem ligi i Marcin Budziński.

Cracovia - Piast Gliwice 5:1 (2:0)

Gole: Covilo (4., 72,), Szczepaniak (43.), Deleu (62.), Budziński (88.) - Szeliga (77.).

Cracovia: Sandomierski - Wójcicki, Litauszki, Wołąkiewicz, Deleu Ż - Covilo, Dąbrowski - Szczepaniak (74., Kapustka), Cetnarski (70., Vestenicky), Jendrisek (83., Wdowiak) - Budziński Ż.

Piast: Szmatuła - Girdvainis, Korun Ż (46., Bukata), Hebert, Mraz - Szeliga, Pietrowski, Murawski Ż, Żivec - Masłowski (75., Badia) - Barisić (46., Mak).

Widzów: 7659.



Więcej o:
Komentarze (12)
Cracovia, lżejsza o europejskie puchary, rozbiła Piasta Gliwice 5:1. Lider w Krakowie!
Zaloguj się
  • Romuald Szajdecki

    Oceniono 16 razy -8

    Znowu się pchają do pucharów?Chyba dosyć już wstydu narobili polskiej piłce.

  • zajonc.poziomka

    Oceniono 2 razy -2

    najlepszy bramkarz i obronca ligi w formie.
    Jestem pewien, ze obie ekipy jeszcze nas w pucharach uciesza

  • clemek

    Oceniono 1 raz 1

    Mieli trenera jak marzenie to spieprzyli to.

  • zerozer52

    Oceniono 2 razy 2

    Piast Gliwice. Planowy wpie...

  • kmk1906

    Oceniono 3 razy 3

    Który klub w ostatnich latach nie przyniósł wstydu w europejskich pucharach????? (z wyjątkiem Lecha i Legii)

  • limpopo07

    Oceniono 21 razy 5

    Zagrali na swoim poziomie wielki piast i kibice pastuchy . Potęga ukraińska.

  • druit

    Oceniono 10 razy 8

    co tu komentowac, brak dobrego trenera, brak wzmocnien ataku... druzyna ktora po trzech? sezonach stworzyla monolit na miare wicemistrza dzis rozlozony na czesci... bo nie chciano zainwestowac kasy w ludzi... a przeciez nie mieli jakichs super zawodnikow. ot sredniaki, tylko zgrani, mocni zespolem, waleczni, z pomyslami na gre. dzis... nie ma czego komentowac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX