Sport.pl

Bartosz Kapustka: Lubię grać ofensywnie [ROZMOWA]

- Nie jesteśmy już tą samą drużyną co jesienią - mówi Bartosz Kapustka, pomocnik Cracovii. Jego drużyna nie rzuca na kolana, ale ostatnio wygrała w Chorzowie z Ruchem 1:0. I ciągle jest na podium ekstraklasy.
W meczu z Ruchem pokazaliście, że udało się wam otrząsnąć po dotkliwej porażce z Legią w Warszawie. Było trudno?

Bartosz Kapustka: - Przede wszystkim to był bardzo ważny mecz. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy wygrać za wszelką cenę. A na temat stylu może nie będę się wypowiadał? Zostały jednak trzy mecze i najważniejsze są punkty. Jak nie da się grać ładnie, to trzeba walczyć, wygrywać niezależnie od sposobu. Nie jesteśmy już tą samą drużyną co jesienią, ale ciągle mamy realne szanse, by zakończyć sezon na podium.

Mimo wszystko dość krytycznie ocenia pan grę drużyny.

- Jesteśmy ludźmi i potrafimy realnie ocenić to, co dzieje się. W piątek Ruch był lepszy, kreował grę, miał więcej sytuacji, ale to my wygraliśmy

W kilku poprzednich meczach trener przypisywał panu rolę defensywnego pomocnika. Teraz wrócił pan na lewe skrzydło. To dobrze?

- Gram tam, gdzie trener mnie wystawi. Ale jako skrzydłowy mam więcej okazji, by ruszyć z piłką, jestem bliżej bramki przeciwnika. Wcześniej było mało możliwości, bym stwarzał zagrożenie. A ja lubię grać ofensywnie.

Co sprawiło, że nie gracie już tak jak jesienią? Brak Damiana Dąbrowskiego ma taki wpływ?

- Jego kontuzja na pewno jest dotkliwa. To w końcu piłkarz, na którym opierało się całe rozegranie piłki, do tego schodził do obrońców. Ale to nie jest jedyny powód gorszej gry, bo po boisku biega 11 zawodników. Jeśli wyjmiemy jednego, to przecież nagle diametralnie się wszystko nie zmieni. To niemożliwe. A jednak jesienią, kiedy był Damian i jeszcze Deniss Rakels, rozegraliśmy chyba jeden mecz, w którym rzadziej utrzymywaliśmy piłkę przy nodze niż rywale. A teraz w każdym posiadanie piłki mamy mniejsze od przeciwnika. Ale powodów jest pewnie dużo.

I ma pan pomysł, jakie to powody?

- Gdybyśmy potrafili to wytłumaczyć, nasza gra wyglądałoby pewnie inaczej.



Kogo wiosną Cracovii brakuje bardziej?
Denissa Rakelsa
23%
48 głosów
Damiana Dąbrowskiego
77%
163 głosów
Więcej o: