Sport.pl

Cracovia. Erik Jendrisek w poszukiwaniu skuteczności. Bez gola od ponad 10 godzin

Słowacki napastnik nie zdobył bramki od 622 minut. W piątek Cracovia zagra w Chorzowie, gdzie Jendrisek strzelił gola.
Jesienią i na początku wiosny 30-letni zawodnik dał powody, by uznać, że jego przyjście na ul. Kałuży było dobrym krokiem. W pierwszej rundzie, zresztą jak cała Cracovia, był skuteczny. Zdobył osiem goli. Ten rok też zaczął udanie - w pierwszych sześciu spotkaniach strzelił cztery bramki i... się zaciął. Po trafieniu z Legią w 27. kolejce, w kolejnych sześciu meczach nie powiększył dorobku.

- Chyba najwyższy czas zdobyć znowu bramkę - przyznaje Jendrisek na oficjalnej stronie klubu. - W ostatnich paru meczach nie trafiałem do siatki, liczę więc na to, że tym razem mi się uda.

Cracovia w tym sezonie dwa razy już zmierzyła się z Ruchem. Obydwa spotkania były zacięte. Zwłaszcza spotkanie w Chorzowie miało wiele zwrotów akcji. Krakowianie prowadzili właśnie po golu Jendriska, ale gospodarze zdobyli dwa gole. Gościom udało się odwrócić losy spotkania i wygrać pierwszy raz w Chorzowie od 65 lat.

- Będziemy chcieli zatrzeć złe wrażenie, które sprawiliśmy meczem na Legii i pokazać kibicom Cracovii, że walczymy do końca. Chcemy skończyć ten sezon na trzecim miejscu w tabeli. Spotkaniem z Ruchem zamierzamy wrócić na podium, choć oczywiście mamy świadomość, że nie czeka nas łatwe zadanie - przyznaje Słowak. - Z tym zespołem gra się zawsze bardzo trudno, ostatnio zwyciężyliśmy tylko jedną bramką. Mam nadzieję, że i tym razem uda nam się przywieźć do Krakowa trzy punkty. Ruch ma dużo młodych chłopaków w ofensywie. Wiemy, że musimy wrócić na właściwe tory. Chcemy grać po ziemi i jak najlepiej wykorzystać nasze atuty, a wtedy będzie dobrze.

Więcej o: