Jak Cracovia obroni się przed liderem ekstraklasy

W sobotę na stadion przy Kałuży przyjeżdża Legia z najskuteczniejszym napastnikiem ligi w składzie. Jak go zatrzymać? - Nie damy mu plastra i nie będziemy za nim biegać do szatni - zapewnia Piotr Polczak, obrońca Cracovii.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Mecz krakowian znów będzie hitem kolejki polskiej ekstraklasy. Kiedy przed tygodniem trzeci zespół ligi grał na boisku mistrza kraju, mecz przyciągnął na trybuny prawie 25 tys. widzów, a przed telewizorami oglądało go kolejne 146 tys. (trzecia oglądalność kolejki). Można się spodziewać, że spotkanie z Legią w telewizji obejrzy jeszcze więcej osób. Zapełnić ma się też stadion Cracovii.

W Krakowie powtórki z Poznania nie chcą. Cracovia z Lechem rozegrała niezłe spotkanie, ale punktów po nim jej nie przybyło. - Nasze ambicje są podrażnione. Czasami po dobrym spotkaniu nie przywozi się punktów, a czasem mimo słabszej gry uśmiecha się szczęście. Mecz z Legią jest ważny dla nas i dla kibiców, mamy nadzieję na zwycięstwo - zaznacza Polczak.

O wygraną może być trudno, jeśli Cracovia nie poprawi gry w defensywie. W każdym z trzech ostatnich spotkań krakowianie tracili dwie bramki. Podobnie było zresztą już pod koniec ubiegłego roku. W 10 ostatnich meczach w ekstraklasie Cracovia dała sobie strzelić aż 15 goli. Tylko raz - w meczu z Górnikiem Zabrze - udało się jej zachować czyste konto.

- Te bramki biorą się z braku koncentracji i konsekwentnej gry przez 90 minut. Poza tym tracimy gole w przedziwnych okolicznościach. Nie są to "strzały życia" przeciwników, tylko zdarza się jakiś przypadkowy rykoszet czy rzut karny. To zbieg okoliczności, który przypadł akurat na ostatnie mecze. Staramy się jednak naprawić te braki w komunikacji czy konsekwencji - mówi Polczak.

Trzeba to zrobić jak najszybciej, bo Legia to wraz z Cracovią najskuteczniejsze drużyny ekstraklasy. W tym roku zdobyła już 11 bramek. W dodatku ma w szeregach Nemanję Nikolicia. Cracovia przekonała się o klasie Węgra na własnej skórze - jesienią przy Łazienkowskiej Legia wygrała 3:1 po jego hat tricku. Od czterech meczów Nikolić nie trafił jednak do siatki.

- To inteligentny zawodnik, potrafi odnaleźć się w polu karnym. Wykorzystał nasze błędy. Najważniejsze, żebyśmy teraz ich nie popełnili. Nie jest tak, że Nikolić dostanie plaster i będziemy za nim biegać do szatni. Tak w piłkę się już nie gra. Nie możemy koncentrować się na jednym zawodniku, bo w Legii jest kilku, którzy podnoszą jakość. Nasza drużyna musi być monolitem - i w grze do przodu, i do tyłu. Z takich meczów jak z Legią czy ostatni w Poznaniu musimy wyciągać wnioski, bo inaczej nigdy nie zrobimy kroku do przodu - uważa Polczak.

Z problemów drużyny w obronie zdaje sobie sprawę również trener Jacek Zieliński. - W defensywie prezentujemy się słabiej niż jesienią, ale proszę zauważyć, że od początku rundy gramy bez Miroslava Covili. Nie jest tak, że to chłopak, który nic nie znaczy w obronie. Nie ma też Pawła Jaroszyńskiego, który ostatnio grał bardzo równo. To już dwóch ludzi. Ciężko zastąpić ich z dnia na dzień, gdy nie mamy szerokiej kadry - podkreśla.

Jaroszyński z Legią najpewniej również nie zagra. W ostatnich meczach zastępowali go Łukasz Zejdler i Jakub Wójcicki. Tym razem na lewą obronę powędrować może Hubert Wołąkiewicz. Wtedy jego miejsce w środku defensywy zajmie Florin Bejan. Gotów na sobotę powinien być Covilo. Serb przez kilka tygodni leczył uraz, jakiego nabawił się w ostatnim zimowym sparingu. Teraz trenuje już na pełnych obrotach i będzie do dyspozycji Zielińskiego.

Pewny miejsca w wyjściowym składzie może być Polczak. Kapitan Cracovii zagrał w ekstraklasie już 125 razy, ale Legii jeszcze nie pokonał. - Udało mi się tylko zremisować przy Łazienkowskiej. Nie nastawiam się jednak, że muszę wreszcie dopaść Legię. To teraz lepsza drużyna niż jesienią. Musimy podejść do meczu z chłodną głową i maksymalną mobilizacją. Przyjeżdża do nas czołowy zespół, który grał w pucharach. Dzięki temu mecz ma więcej smaku. Od spotkania z Lechem tematem numer jeden w szatni jest Legia - przyznaje stoper.

Cracovia na trybunach rozpocznie świętowanie 110-lecia klubu. Jednym z elementów będzie 1906 flag w biało-czerwone pasy.