Sport.pl

Grzegorz Sandomierski: Mamy mieszane uczucia

- Przed meczem ktoś mógłby powiedzieć, że remis wziąłby w ciemno, ale my przyjechaliśmy tu po trzy punkty - mówi Grzegorz Sandomierski, bramkarz Cracovii, po remisie z Piastem Gliwice 2:2.
- Niedosyt? I tak i nie. W tym meczu prowadziliśmy, przegrywaliśmy... Generalnie działo się dużo. Pierwsza połowa była pod nasze dyktando, Piast nie był w stanie zagrozić. Z kolei w drugiej przysnęliśmy, ale szybko wróciliśmy na właściwe tory. Remis trzeba szanować. Przed meczem ktoś mógłby powiedzieć, że wziąłby taki wynik w ciemno, ale my przyjechaliśmy tu po trzy punkty. Pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem, że walczymy do końca. Mimo wszystko mamy mieszane uczucia - mówi Sandomierski.

Pierwsza bramka, jak sam przyznaje, padła po jego błędzie. - Pierwsze wrażenie miałem takie, że byłem faulowany, ale chyba jednak było inaczej. Nie będę durnia z siebie robił i opowiadał niestworzone rzeczy. Już widziałem powtórkę i był tam mój błąd. Niewiele zabrakło, bym sięgnął piłkę. Potem było zamieszanie, rykoszet... Mieliśmy pecha. Szkoda, bo wydaje mi się, że gdybyśmy dowieźli wynik do przerwy, wygralibyśmy - twierdzi bramkarz Cracovii.

Więcej o: