Sport.pl

Mateusz Wdowiak: Była euforia po derbach, teraz trzeba zejść na ziemię

19-letni pomocnik pojawił się na murawie w 90 minucie, ale... - Radość z wygranej w derbach była taka sama jakbym grał całe spotkanie - zapewnia.
- Dla mnie jako Pasiaka od urodzenia to było marzenie, by wygrać przy Reymonta. Udało się po tylu latach i Ciężko było zasnąć - przyznaje Wdowiak. - Wcześniej patrzyłem na starszych zawodników Cracovii, którzy przygotowywali się do derbów. Czasem oglądałem je z trybun, a teraz choć nawet tak krótko, to mogłem w nich zagrać.

Już w środę Cracovia podejmuje Podbeskidzie Bielsko-Biała. Na łwasnym boisku wygrała pięć razy z rzędu i strzeliła 18 goli. - Rzeczywiście u siebie gramy bardzo dobrze, zdobywamy dużo goli i tworzymy dla kibiców widowiska. Po wygranej w derbach, musimy jednak zejść na ziemię. Rywal mógł przecież wygrać z Legia. Musimy być skoncentrowani i przypadkiem nie spocząć na laurach - dodaje Wdowiak.

Wychowanek Cracovii w ekstraklasie zadebiutował, gdy drużynę prowadził Robert Podoliński, obecny trener Podbeskidzia. - Podteksty oczywiście będą, bo trener trochę czasu spędził przy ul. Kałuży. Dzięki niemu zaistniałem w ekstraklasie. To dla mnie dodatkowy smaczek, ale w trakcie meczu takie sprawy idą na bok - kończy Wdowiak.

Więcej o: