Sport.pl

Cracovia. Deleu: Na szczęście Mak nie trafił mnie mocno

Jednym z najważniejszych momentów spotkania Cracovii z Lechią Gdańsk była czerwona kartka dla Michała Maka, który kopnął w głowę Deleu. - Nie wiem, dlaczego tak się zachował - mówi piłkarz Cracovii.
Facebook? » | A może Twitter? »


Napastnik Lechii już w szóstej minucie wyleciał z boiska za czerwoną kartkę. - Próbował mnie kopnąć, na szczęście nie trafił mocno. Dla nas dobrze się to ułożyło, bo dostał czerwoną kartkę i było nam łatwiej. Grał tutaj kiedyś jako piłkarz Bełchatowa, ale nie było między nami spięć, tylko zwykłe meczowe faule. Nie wiem, dlaczego teraz tak się zachował, co myślał. Może to przez stres. Ale to problem jego i Lechii - zaznacza Deleu.

Dla Brazylijczyka poniedziałkowe spotkanie było wyjątkowe - w zespole z Gdańska spędził kilka lat, to właśnie stamtąd trafił do Cracovii. - Bardzo szanuję kibiców Lechii, zawsze, kiedy jestem w Gdańsku, dobrze mnie traktują. Ale kiedy gra Cracovia, zawsze walczę, żeby zdobyć trzy punkty. Nieważne, kto jest przeciwnikiem - podkreśla.

Cracovia po raz piąty z rzędu wygrała ligowy mecz na stadionie przy ul. Kałuży. Udało się jej również zachować czyste konto. - Dawno nie zagraliśmy na "zero" z tyłu. Rozmawialiśmy z kolegami, że musimy w końcu zagrać taki mecz. Fajnie, że w poniedziałek się udało. Mam nadzieję, że czeka nas jeszcze dużo takich spotkań - mówi obrońca.

Więcej o: