Sport.pl

Cracovia. Wychował Mateusza Klicha i Bartosza Kapustkę. "Satysfakcja"

PRZEGLĄD PRASY. - Wybili się, bo mieli poukładane w głowie - mówi Krzysztof Świerzb, trener młodych piłkarzy w Tarnovii, w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".


Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Selekcjoner Adam Nawałka powołał na mecze z Niemcami i Gibraltarem Bartosza Kapustkę, piłkarza Cracovii. Wcześniej w kadrze miejsce miał Mateusz Klich. Obaj zaczynali karierę w Tarnovii, a potem wybili się w krakowskim klubie.

Ich talent zobaczył Świerzb, który szkoli młodych piłkarzy w Tarnowie. - Bartek przyszedł do nas, jak miał 9 lat, razem z o trzy lata starszym bratem. Wtedy nie było jeszcze takiego podziału na kategorie wiekowe jak teraz, że są skrzaty, orliki itp. Byli tylko trampkarze młodsi i starsi, więc Bartek grał nawet z 12-latkami. Dawał sobie radę, był sprytny, ambitny. Wiadomo, czasem coś nie wychodziło, bo kiwnąć starszego i silniejszego od siebie nie jest prosto, ale on się nie zniechęcał - mówi Świerzb w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Co poczuł szkoleniowiec, gdy jego podopieczni trafili do reprezentacji? - Satysfakcja jest wtedy ogromna, ale też nie stawiajmy sprawy tak, że to moja zasługa. Gdyby Mateusz czy Bartek zaczynali gdzieś indziej, to pewnie też by się wybili. Miałem szczęście, że mogłem z nimi pracować, i z tego się cieszę. A najważniejsze, że nie zapominają o klubie, cały czas utrzymujemy kontakty. Mateusz tyle sprzętu już nam przysłał, nowiutkich butów, że parę drużyn moglibyśmy ubrać. Bartosz też cały czas jest blisko. To fajne, że nie zapominają, skąd wyfrunęli w świat - dodaje Świerzb.

Cały wywiad tutaj.

Więcej o: