Agencja PSP oskarża miasto o odwołanie meczu Cracovia - Vfl Wolfsburg

Tomasz Rachwał, prezes PSP, przysłał oświadczenie, w którym postawę miasta tak określa: ?Spotkaliśmy się z dużym brakiem profesjonalizmu i niepoważnym traktowanie partnerów biznesowych?. Miasto twierdzi natomiast, że nie dostało od agencji profesjonalnej oferty promocji spotkania.
W środę sparing Cracovii z wicemistrzem Niemiec został odwołany. Organizator podjął taką decyzję, bo "powodem odwołania spotkania jest wycofanie się głównego partnera - miasta Kraków" - oświadcza PSP. "W związku z tym nie jesteśmy w stanie zrealizować tej imprezy i zmuszeni zostaliśmy do podjęcia radykalnych kroków. Chciałem zaznaczyć, że proces prezentacji oferty oraz negocjacji z Miastem Kraków trwał - nie jak to przedstawili niektórzy przedstawiciele Miasta kilka dni przed decyzją o wycofaniu się z imprezy - lecz od marca br. Ten harmonogram potwierdzony został również przez Pana Janusza Kozioła [doradca prezydenta Krakowa ds. sportu] w oficjalnych wypowiedziach do mediów. Pod koniec maja otrzymaliśmy finalną wersję budżetu w kwocie 300 tys. złotych, co zostało potwierdzone na spotkaniu z przedstawicielami Miasta na początku czerwca. Od tego czasu była również procedowana umowa i zatwierdzanie materiałów promocyjnych ze strony Miasta".

Wersja przedstawiona przez Katarzynę Cięciak, zastępcę prezydenta ds. edukacji i sportu, jest inna. Jak zapewniała w poniedziałek (wtedy podjęła decyzję, że miasto nie da 360 tys. zł na promocję podczas meczu) w rozmowie z "Wyborczą" organizator spotkania nie przedstawił szczegółowej oferty. Nie było w niej m.in., jak ma dokładnie wyglądać promocja, gdzie, kiedy i na jakich nośnikach. - Pieniądze publiczne trzeba wydawać ostrożnie - podkreślała.

- Do urzędu miasta w odpowiednim czasie nie wpłynęła oferta z prawdziwego zdarzenia np. z nakreśleniem korzyści jakie Kraków miałby z dofinansowania spotkania - potwierdził w czwartek Filip Szatanik, zastępca dyrektora biura prasowego krakowskiego magistratu. - Dopiero we wtorek dostaliśmy dokumenty, a to zdecydowanie za mało czasu, by profesjonalnie się nią zająć. Szatanik zapowiada też, że prezydent Cięciak też wyda w tej sprawie oświadczenie.

Miasto uznało też, że 360 tys. zł to zbyt duże pieniądze jak na promocję Krakowa podczas meczu piłkarskiego. Tym bardziej że np. za promocję miasta podczas Tour de Pologne płaci niecałe 800 tys. zł.

"Na bazie ustaleń i deklaracji Miasta Kraków nasza firma podjęła się organizacji meczu w Krakowie, wraz z wzięciem na siebie kosztów i konsekwencji organizacyjnych (między innymi zakontraktowania drużyn). Od połowy czerwca ruszyła kampania, która uwzględniała ekspozycje Miasta Kraków, która również została zaakceptowana przez przedstawicieli Miasta" - dodaje prezes Rachwał.