Sport.pl

Podcięte skrzydła pomocników Cracovii

- Gdyby ktoś mi powiedział, że tak będzie, nie uwierzyłbym - przyznaje Boubacar Dialiba, a Deleu też tylko bezradnie rozkłada ręce. W Cracovii skrzydłowi walkę o pierwszy skład przegrywają z... obrońcami.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Cracovii tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

Senegalczyk i Brazylijczyk mówią to, co zwykle słyszymy w takich sytuacjach: że o składzie decyduje trener. Szybko dodają jednak, że są mocno zdziwieni, a powodów trudnej dla nich sytuacji nie znają.

- Dla mnie to niespodzianka. Co innego, gdyby klub sprowadził pięciu piłkarzy na moją pozycję, ale przecież mamy prawie ten sam zespół co jesienią. Na początku w nowym kraju czułem się nieswojo, ale poznałem ligę i nie miałbym problemów - przekonuje Dialiba.

Deleu niemal go kopiuje: - Z moją formą jest dużo lepiej, niż kiedy przyjechałem do Cracovii. Jestem zaskoczony, bo niedawno byłem w pierwszym składzie, a teraz nie ma mnie nawet w meczowej osiemnastce.

Obaj trafili do Cracovii pół roku temu, by załatać dziury w kadrze. Bo o tym, że drużyna koniecznie potrzebuje piłkarzy na skrzydła, mówiło się od objęcia drużyny przez Roberta Podolińskiego. Trener stawia na system z pięcioma pomocnikami i na bokach potrzebuje graczy biegających od obrony po atak.

O Dialibie ciepło mówił Milosz Kosanović, były piłkarz Cracovii, który zna pomocnika z ligi belgijskiej. Deleu nieźle radził sobie w Lechii Gdańsk i jego przyjście miało być transferem bez ryzyka. Obaj mieli zaległości - Senegalczyk przyjechał z 5-kilogramową niedowagą, a Brazylijczyk był po treningach na... plaży. Mimo to szybko zapracowali na miejsce w składzie. Nie błyszczeli, ale po zimowym okresie przygotowawczym miało być lepiej.

Dialiba przesiedział dwa pierwsze mecze na ławce rezerwowych, a Deleu nie ma w kadrze meczowej. - Dla mnie to nie jest łatwa sytuacja. Gdyby ktoś mi powiedział, że nie zagram w dwóch pierwszych meczach, to nie uwierzyłbym - twierdzi Senegalczyk.

Zamiast nich na skrzydłach występują obrońcy. Krzysztof Nykiel przyznaje, że na boku pomocy czuje się jak ryba w wodzie. - Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale czuję, że jestem w formie - przekonywał w rozmowie z portalem krakow.sport.pl. Po lewej stronie biega natomiast Adam Marciniak.

- Trzeba zaufać trenerowi. Wierzę mu, że skoro nie wystawia Dialiby i Deleu, to znaczy, że są gorsi od tych, którzy grają. Nykiel i Marciniak w pierwszym meczu wypadli bardzo dobrze, ale zespół nie potrafi ustabilizować formy - ocenia Kamil Kosowski, ekspert Canal+, który komentował ostatni mecz Cracovii.

Trener Podoliński po poniedziałkowym treningu długo rozmawiał z Dialibą. Kilka dni wcześniej, przed meczem z Podbeskidziem, miał powiedzieć Senegalczykowi, że musi dawać z siebie więcej. - Byłem zdziwiony, bo jak to możliwe? Nie trenuję mniej od innych. Nawet w wolnym czasie nie próżnuję. Nie przyjechałem tu, by zostać na całą karierę, ale na ławce tracę czas - mówi Dialiba.

Deleu: - Z trenerem nie było żadnych rozmów na temat tego, że nie gram. Nie wiem, czy coś robię źle i co mógłbym robić lepiej. Widzę, że Nykiel rozegrał dobry mecz, a Mateusz Wdowiak dał dobrą zmianę, ale jestem pewny, że też pomógłbym drużynie.

PODOLIŃSKI: NIE CHOWAM SIĘ DO SZAFY


Kto będzie "lokomotywą" Cracovii w starciu z Lechem Poznań?
Więcej o: