Ryszard Tarasiewicz po meczu z Cracovią: Spieprzyliśmy to, co wcześniej wypracowaliśmy

- Moi piłkarze myślami chyba byli już przy świętach - kręci głową Ryszard Tarasiewicz, trener Korony Kielce. Jego drużyna przegrała na zakończenie roku z Cracovią 1:2.
Facebook? » | A może Twitter? »


Tarasiewicz nie mógł pojąć, co stało się z jego zespołem. - Mentalnie byliśmy na boisku nieobecni. Spieprzyliśmy to, co wcześniej wypracowaliśmy. Piłkarze myślami byli chyba już przy świętach. Są też inne powody, o których wiem, ale one też ich nie usprawiedliwiają. Czasami takie mecze się zdarzają, bo nawet remis byłby dla nas szczęśliwy. Mieliśmy jednak zbyt mało argumentów, by wywalczyć korzystny rezultat. Żadna formacja nie pracowała tak, jakbym chciał - narzeka Tarasiewicz.

I podkreśla, że Cracovia wygrała zasłużenie. - Zawsze staram się być obiektywny, a w tej kwestii nie ma tematu. Chcieliśmy zdobyć gola, ale graliśmy za prosto, za mało inteligentnie. Szkoda, bo w tygodniu ani nawet na przedmeczowej rozgrzewce nic nie wskazywało, że nie jesteśmy mentalnie gotowi - dodaje trener Korony.