Sport.pl

Kamil Kosowski o dopingu u Dawida Nowaka: Nie ma usprawiedliwienia, takie substancje nie znajdują się w herbacie

- Może być mu trudno wrócić do futbolu - twierdzi w rozmowie z portalem krakow.sport.pl Kamil Kosowski, który w latach 2011-13 występował z Nowakiem w GKS-ie Bełchatów.
Facebook? » | A może Twitter? »


W organizmie napastnika Cracovii wykryto steryd stanazolol. Próbka B nie oczyściła Nowaka i został tymczasowo zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną PZPN. Piłkarz nie chce rozmawiać, nie przyznaje się do winy.

- Badania nie kłamią. Zakazana substancja w jakiś sposób musiała się znaleźć w jego organizmie. Zapewne zostanie surowo ukarany, więc można Dawida jedynie żałować, tym bardziej że to mój kolega jeszcze z czasów gry w Bełchatowie. Nie jest już najmłodszym zawodnikiem, więc ewentualna dyskwalifikacja może oznaczać dla niego spore komplikacje. Jest to przykre - nie ukrywa Kosowski.

Być może Nowak będzie musiał zakończyć karierę. - To zaradny człowiek i życiowo powinien sobie dać radę, ale w futbolu może być mu już trudno. W każdym razie osobiście nie mogę pochwalać takich zachowań, bo są one niezgodne z prawem i wbrew duchowi fair-play - mówi były reprezentant Polski.

W sprawie Nowaka wypowiedziało się już wiele osób ze świata piłki. Część z nich twierdziła, że być może piłkarz Cracovii przyjął zakazane środki zupełnie nieświadomie. Co na ten temat sądzi Kosowski? - Dla mnie takie tłumaczenia są żałosne. Bądźmy szczerzy, tego typu substancje nie znajdują się w herbacie. Osobiście nie znajduję usprawiedliwienia dla takiego zachowania.

Więcej o: