Sport.pl

Telefon do Marcina Cabaja z ofertą nie do odrzucenia

Marcin Cabaj przez prawie dwa i pół miesiąca był bez klubu i gościnnie trenował z Cracovią. Na początku września rękę wyciągał do niego były trener z czasów gry w Sandecji, który włączył go do sztabu szkoleniowego Siarki Tarnobrzeg. - Ale to nie koniec mojej kariery piłkarskiej, jeszcze chcę pograć - zapewnia 34-letni zawodnik.
Facebook? » | A może Twitter? »


Przez ostatnie dwa lata wychowanek Wandy Kraków występował w pierwszoligowej Sandecji. W poprzednim sezonie zagrał w 32 z 34 meczów, ale klub nie przedłużył z nim kontraktu. Cabaj szukał więc nowego pracodawcy i gościnnie trenował z Cracovią, w której rozegrał 162 mecze w ekstraklasie. - Dla mnie nie ma problemu. Idziemy mu na rękę, ale takiego bramkarza przyjemnie jest gościć - mówił trener Robert Podoliński.

- Jak długo będę tu trenował? Mam nadzieję, że szybko coś znajdę - podkreślał bramkarz. Czas jednak uciekał, a zawodnik ciągle był bez klubu. - Szukałem blisko Krakowa. Nie chcę już wyjeżdżać na drugi kraniec Polski, daleko od domu. Trudno było się gdzieś załapać, bo kadry były pozamykane, a do tego wielu trenerów stawia na bramkarzy młodzieżowców - przyznaje Cabaj.

Pomocną dłoń do bramkarza wyciągnął trener Ryszard Kuźma, który w poprzednim sezonie był szkoleniowcem Sandecji, a niedawno rozpoczął pracę w drugoligowej Siarce. - Świetnie poznałem Marcina w relacji trener-zawodnik, ale dużo rozmawialiśmy też o pracy trenera. Widziałem, że go to interesuje, w wolnym czasie zgłębia tajniki zawodu, prowadzi treningi z dzieciakami. Najpierw zaproponowałem mu jednak tylko grę, ale po krótkiej rozmowie obaj doszliśmy do wniosku, że warto pójść dalej i włączyć go do sztabu. Już jestem zadowolony, mam nadzieję, że on też będzie - uśmiecha się Kuźma.

- Bardzo się ucieszyłem, że trener do mnie zadzwonił. To była oferta nie do odrzucenia. Ile mogłem trenować z Cracovią lub chodzić do siłowni? Powoli stawało się to nudne. Trener uznał, że mogę czegoś nauczyć młodszych bramkarzy. Jestem zgłoszony do rozgrywek, ale ustaliliśmy, że nie będzie rewolucji i będą bronić piłkarze, którzy zaczęli sezon - mówi Cabaj.

Krakowianin liczy, że w Siarce zdobędzie cenne doświadczenie, bo po zakończeniu kariery chciałby zostać przy piłce. - Mam już kilka kursów, będę się dalej dokształcał. Nie zamierzam jednak kończyć kariery, już teraz szukam klubu, w którym mógłbym grać od rundy wiosennej. Na zdrowie nie narzekam, chcę jeszcze rywalizować, czuć adrenalinę. Nie powiedziałem ostatniego słowa - zapewnia bramkarz.

Mariusz Liberda, trener bramkarzy Cracovii: - Podczas treningów z naszymi bramkarzami nie odstawał, prezentował się bardzo dobrze. To bardzo dobry bramkarz.

PIĘKNE CHEERLEADERKI W KRAKÓW ARENIE!


Więcej o:
Komentarze (2)
Telefon do Marcina Cabaja z ofertą nie do odrzucenia
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 18 razy 4

    Ech,znamy tych "miszczow"cala Polska sie z nich smiala.-Przyrowski,Cabaj,Pawelek.

  • ttoorroo05

    Oceniono 12 razy -4

    Ech,znamy tych "miszczow"cala Polska sie z nich smiala.-Przyrowski,Cabaj,Pawelek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX