Robert Podoliński po Piaście: Nasza gra? To brzydkie słowo... Obrona? Dramat

W sobotę Cracovia w fatalnym stylu przegrała z Piastem Gliwice 2:4. Po meczu trener Robert Podoliński nie ukrywał rozczarowania.
Facebook? » | A może Twitter? »


- Ciężko podsumować na gorąco, nie chciałbym używać mocnych słów. Jakość naszej gry defensywnej mogą obrazować pewne brzydkie słowa. To takie słowo, którego nie powinno się mówić, a które musi paść w szatni. Mogło się skończyć np. 5:8 - nie ukrywa szkoleniowiec.

Podoliński na chwilę wrócił jeszcze do poprzedniego, wygranego meczu z Górnikiem Łęczna (2:1). - Wtedy nam się udało. Teraz nie mieliśmy szczęścia. Żeby jeszcze było śmieszniej, na początku drugiej połowy mogliśmy już remisować, bo Deniss zmarnował dwie sytuacje - żałował trener.

W Gliwicach szczególnie źle wyglądała gra obronna. - Możemy parkować autokar, zmieniać systemy, ale prawda jest taka, że nie wiem czy wygraliśmy jakikolwiek pojedynek. Zostawialiśmy sporo miejsca. Obrońcy w pierwszej kolejności rozliczani są za grę defensywną. Przy pierwszej akcji oglądaliśmy, jak piłkarze Piasta robią, co chcą. Myśmy wyglądali tak, jakbyśmy w tym czasie nagrywali akcję kamerami. To jest dramat. Cała nasza gra obronna jest fatalna - kończy Podoliński.

120 TYS. KIBICÓW ODWIEDZIŁO KRAKÓW ARENĘ PODCZAS MISTRZOSTW!


Które krakowskie drużyny awansują do grupy mistrzowskiej?