Policja zatrzymała kiboli, którzy rzucili petardami na meczu Cracovii

We wtorek policja zatrzymała sprawców incydentu z sobotniego meczu Cracovia - Legia Warszawa (1:3). Dwóm mieszkańcom Krakowa grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Przypomnijmy, że w 79. min meczu Cracovii z Legią Warszawa (1:3) na boisku wybuchły dwie petardy hukowe, a jedna z nich na chwilę ogłuszyła Helio Pinto, zawodnika gości. Zaraz po tym zdarzeniu policja zabezpieczyła materiał z monitoringu, a we wtorek udało się ustalić tożsamość sprawców.

Są to dwaj mieszkańcy Krakowa w wieku 19 i 28 lat. Obaj zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty wnoszenia na stadion materiałów pirotechnicznych oraz rzucania podczas meczu przedmiotów (petard), które mogły zagrozić życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu osób przebywających na stadionie. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo jeden z nich usłyszał zarzut posiadania narkotyków.

Jeszcze we wtorek obaj sprawcy zostaną doprowadzeni do Prokuratury z wnioskiem o zastosowanie wobec nich policyjnego dozoru, poręczenia majątkowego oraz zakazu stadionowego.

Sprawa jednak będzie miała dalszy ciąg. W środę odbędzie się posiedzenie Komisji Ligi, w którym wezmą udział przedstawiciele Cracovii i kibiców. Przewodniczący KL zapowiadał, że jeśli do tego czasu sprawcy nie zostaną zatrzymani, Ekstraklasa SA może zamknąć trybunę, z której zostały rzucone petardy. I to nie na najbliższe spotkanie, a derby z Wisłą. Teraz prawdopodobnie sankcje będą mniej surowe.

W poniedziałek Cracovia i stowarzyszenie kibiców wydały oświadczenia w sprawie incydentu. Z obu wynika niewiele. Stowarzyszenie potępia zachowanie kiboli, podobnie jak klub.

Także w poniedziałek Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie wysłała wniosek, który przez ręce Głównego Sztabu Policji trafi na biurko KL. W piśmie domaga się ukarania organizatora meczu, czyli Cracovii. W ciągłym kontakcie z policją jest wojewoda małopolski Jerzy Miller, który samodzielnie mógłby nałożyć dodatkową karę, ale czeka na decyzję KL. - Jeśli nałożona przez nią kara będzie adekwatna do zdarzeń, uszanujemy ją - mówi Jan Brodowski, rzecznik wojewody.

Klub nałożył na sprawców sobotniego zdarzenia zakazy stadionowe na okres dwóch lat.