Młody zawodnik walczy o przyszłość w Cracovii

Być albo nie być w Cracovii dla 20-letniego Marcela Wawrzynkiewicza. - Chcę wykorzystać szansę - mówi piłkarz, którego czeka wypożyczenie lub pozostanie w zespole.
Kontrakt Wawrzynkiewicza wygasa w czerwcu przyszłego roku. W Cracovii jest od rundy wiosennej, ale nie zadebiutował w ekstraklasie. Sztab szkoleniowy zastanawiał się nad wypożyczeniem go do I ligi. Ostatecznie zawodnik dostał szansę i pojechał z drużyną na obóz. Po powrocie okaże się, czy przekonał trenerów.

- Na razie trwa obóz i nie chcę oceniać indywidualnie zawodników. Wszystkim się przyglądamy i w odpowiednim czasie podejmiemy decyzję - ucina trener Podoliński.

Wawrzynkiewicz wystąpił w środę w sparingu z Rozwojem Katowice. W pierwszej połowie grał na prawym skrzydle, a po przerwie na lewym. Nie odstawał od kolegów, a dyrygujący obroną Bartosz Rymaniak i Mateusz Żytko często wołali "Brawo, Marcel!". Były zawodnik Valerengi Oslo walczył o każdą piłkę. Trzeba jednak pamiętać, że Cracovia grała z drużyną z II ligi, a w ekstraklasie będzie miała silniejszych przeciwników.

- Walka to dla mnie nic nowego. Jako młody chłopak wyjechałem do Norwegii i nikt nie dał mi tam nic za darmo. W obcym kraju musiałem sobie radzić nie tylko z grą, ale i codziennym życiem - mówi.

Pozostanie Wawrzynkiewicza w Cracovii będzie też zależało od tego, czy klub jeszcze kogoś pozyska. Wiadomo, że przy ul. Kałuży rozglądają się m.in. za skrzydłowymi. Jeżeli żaden nowy piłkarz nie podpisze kontraktu, to szanse obrońcy wzrosną.

O miejsce walczy też Matko Perdijić. Chorwacki gracz przedłużył umowę z klubem tylko do 31 grudnia. Chciałby zostać dłużej, a najbliższy sezon rozpocząć jako pierwszy bramkarz. Nie będzie to łatwe, bo przegrywał rywalizację z Krzysztofem Pilarzem (w poprzednim sezonie zagrał tylko w pięciu meczach). Nie tylko w Cracovii, bo wcześniej spotkali się w Ruchu Chorzów i tam górą również był Polak. Musi uważać również na młodego Krystiana Stępniowskiego, którego Cracovia pozyskała z Puszczy Niepołomice. - Na pewno się nie poddam. Całe życie o coś walczę, jestem do tego przyzwyczajony. Walczyłem i tak będzie zawsze - mówi 32-letni piłkarz, który gra na niewdzięcznej pozycji, bo bramkarza zmienia się rzadziej.

Pierwszy szkoleniowiec ma zaufanie do Mariusza Liberdy i to on wybierze zawodnika, który między słupkami rozpocznie pierwszy mecz ligowy z Górnikiem Zabrze. - Rywalizacja jest uczciwa, każdy dostaje szansę - podkreśla nowy trener Cracovii.