Saidi Ntibazonkiza żegna Cracovię i marzy o wyjeździe na Zachód

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie Saidi Ntibazonkiza nie zagra w zespole z ul. Kałuży. Burundyjczyk dostał propozycję nowego kontraktu z Cracovii, ale ma nadzieję, że znajdzie klub na zachodzie Europy i za większe pieniądze
Ntibazonkizie z końcem czerwca wygasa kontrakt z Cracovią. Nic nie wskazuje na to, by obie strony były w stanie dojść do porozumienia. Klub nie zamierza płacić mu wysokiego kontraktu, a piłkarz liczy na korzystną ofertę z Zachodu. - Saidi dostał propozycję z Cracovii, ale niespecjalnie chce ją przyjąć. Chciałby spróbować sił w mocniejszej lidze, lepszym klubie i za większe pieniądze - twierdzi Jarosław Nowicki z agencji Sport Trade Center, która reprezentuje interesy Burundyjczyka.

Sprawa praw menedżerskich w przypadku Ntibazonkizy jest dość skomplikowana. Jeśli któryś z klubów byłby zainteresowany pozyskaniem skrzydłowego, nie wiedziałby z kim się skontaktować. Ntibazonkizy nie ma tylko jednego menedżera. - Potwierdzam. Mamy pełnomocnictwo, by reprezentować jego interesy w kilku państwach. W jakich? Mogę tylko powiedzieć, że to kraje zachodnie. Ale nie tylko z nami współpracuje ten piłkarz - przyznaje Nowicki.

27-letni piłkarz od 2010 roku w zespole z ul. Kałuży zagrał w 83 ligowych meczach, w których zdobył 16 bramek. W sezonie 2012/2013 najbardziej naciskał na transfer. Jedną nogą był już w Lechu Poznań, ale nie przeszedł badań medycznych. Po powrocie do ekstraklasy wrócił do łask trenera Wojciecha Stawowego. Kończący się sezon był jego najlepszym w Cracovii - w 30 meczach strzelił osiem goli.

Jego forma z jesieni sprawiła, że podobno zaczęły interesować się nim zachodnie kluby. W zimowym okienku transferowym mówiło się, że odejdzie do Francji. - To sprawa między mną a klubem. Słyszałem o ofertach z innych zespołów, ale nic więcej nie wiem - ucinał Ntibazonkiza.

W meczu z Górnikiem Zabrze (2:0), gdy strzelił gola i był najlepszym zawodnikiem na boisku, na pytanie przyszłość odpowiedział: - Moja umowa kończy się w czerwcu. Zobaczymy, co się stanie. Na razie myślę tylko o meczach i nie chcę rozmawiać o przyszłości.

Zainteresowanie skrzydłowym reprezentacji Burundi jednak nie spadło. W tej chwili poważnie o sprowadzeniu Ntibazonkizy myślą ponoć dwa kluby. - Na razie nie mogę ujawnić, kto się o niego stara, ale rozmowy są już na dużym poziomie zaawansowania. Mamy też zapytania od innych klubów - twierdzi Nowicki. - Interesuje go tylko ligi zachodnie, nie wchodzą w grę inne państwa. Trzeba też pamiętać, że nie możemy brać pod uwagę wszystkich kierunków, bo w niektórych krajach może mieć problemy z uzyskaniem wizy i pozwolenia na pracę.

Ntibazonkiza wyjechał z Krakowa na zgrupowanie reprezentacji Burundi. Początkowo władze Cracovii nie zgadzały się na wyjazd skrzydłowego, bo spotkanie z Botswaną (1 czerwca) nie jest rozgrywane w oficjalnym terminie FIFA. Po tym, jak okazało się, że zespół z ul. Kałuży jest już pewny utrzymania, piłkarz dostał zgodę klubu. - Zależało mu na tym wyjeździe, ale na pewno jeszcze do klubu wróci. Na razie jeszcze nie można przesądzić jego przyszłości - mówi Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii.

Wyjazd na zgrupowanie oznacza, że Ntibazonkiza nie zagra w ostatnim meczu sezonu z Jagiellonią Białystok (sobota, godz. 20.30). W tym wypadku spotkanie ze Śląskiem Wrocław było zapewne jego pożegnalnym występem w Cracovii. - Będzie go brakować, ale co możemy zrobić? To duża strata, bo jest bardzo ważnym zawodnikiem. W meczu z Jagiellonią ktoś musi go zastąpić - mówi Władimir Boljević. Na pytanie, czy Ntibazonkiza pożegnał się już z kolegami, Czarnogórzec odpowiada: - Nie, bo po meczu reprezentacji wróci i myślę, że jeszcze się zobaczymy.

Boljeviciowi, podobnie jak jeszcze dziewięciu innym graczom, z końcem czerwca wygasają umowy. - Mam ważny kontrakt jeszcze przez miesiąc. Nikt z klubu ze mną nie rozmawiał i nie wiem, co będzie. Dopiero jak wrócę z urlopu, to zobaczymy, co dalej. Na pewno będę w Krakowie po wakacjach, bo mam ważny kontrakt, rozpocznę z drużyną przygotowania - zapewnia Boljević.

Jak na razie nowe umowy z Cracovią przedłużyli: Krzysztof Pilarz, Dawid Nowak, Sławomir Szeliga, Krzysztof Nykiel i Marcin Budziński. W kolejce czekają jeszcze m.in. Krzysztof Danielewicz, Rok Straus czy Edgar Bernhardt.