Sport.pl

Nowy trener i nowy wynik. Cracovia w końcu wygrała i jest blisko utrzymania!

To była nowa Cracovia. Zmienił się trener, styl, ustawienie i częściowo skład. Inni niż w ostatnich czterech meczach był jednak przede wszystkim wynik. Podopieczni Mirosława Hajdy wygrali w Lubinie z Zagłębiem 2:1 i uciekli spod topora.
Przełamali tym samym serię czterech porażek z rzędu. Dzięki temu mają utrzymanie na wyciągnięcie ręki - odskoczyli Zagłębiu i są siedem punktów nad strefą spadkową, a do końca zostały trzy kolejki.

Ten mecz miał jednak przede wszystkim dać odpowiedź na pytanie, czy nowe znaczy lepsze. - Przeciwnik wie o nas niewiele, ale my o nim również. Ten mecz to zagadka - mówił dwa dni temu trener Mirosław Hajdo.

Znaków zapytania było dużo, bo w obu klubach przed meczem zmienił się trener. W Zagłębiu do naprawienia beznadziejnej sytuacji sprowadzony został Piotr Stokowiec (zastąpił Oresta Lenczyka), a w Cracovii zadanie uratowania ekstraklasy dostał właśnie Hajdo.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Tego jeszcze nie grali

Gdyby ktoś nie wiedział, że przy ul. Kałuży doszło do roszady na ławce trenerskiej, to w niedzielę przecierałby oczy ze zdumienia. Krakowianie przed bramkę rywali próbowali się dostać prostszymi środkami niż w poprzednich meczach. Zdarzało się, że obrońcy ile sił w nogach wybijali piłkę w kierunku napastników, co u poprzedniego trenera (Wojciecha Stawowego) było surowo zabronione.

Goście nie wymieniali już do znudzenia podania za podaniem, a przewagę w posiadaniu piłki mieli rywale. W poprzednich meczach byłoby to nie do pomyślenia - wcześniej w tym roku krakowianie bywali gorsi niemal w każdym elemencie, ale zawsze to oni mieli częściej piłkę przy nodze.

Już na pierwszy rzut oka było widać, że do Cracovii przyszło nowe. Hajdo postawił na klasyczne ustawienie z dwoma napastnikami. Obok Dawida Nowaka ustawił w ataku Giannisa Papadopoulosa. Wcześniej krakowianie grali systemem 4-3-3.

Nowości było oczywiście więcej. Jakich?

Po raz pierwszy w tym roku gol dla Cracovii padł po rzucie rożnym. W 17. min w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Nowak i nie mógł nie trafić. Był to oczywiście... pierwszy gol 30-letniego napastnika w tym roku.

Po raz pierwszy w tym roku na boisko wybiegł też Marcin Budziński, który do niedawna leczył chorobę. Pokazał się z niezłej strony. Pokazał, że nie zapomniał, jak przechwycić piłkę w środku pola i rozegrać.

Po raz pierwszy w tym roku parę stoperów stworzyli Adam Marciniak i Tomislav Mikulić (za kartki pauzował Mateusz Żytko, a kontuzję leczy Sławomir Szeliga). Zagadką była przede wszystkim postawa Chorwata, któremu Stawowy dał zagrać tylko raz. Były piłkarz m.in. Dynama Zagrzeb radził sobie bez zarzutu.

Po raz pierwszy w tym roku gola zdobył obrońca. Krzysztof Nykiel (już przy stanie 1:1) przejął piłkę tuż przed bramką i po raz drugi wyprowadził Cracovię na prowadzenie.

Jak na bazarze

Zepchniętej do głębokiej defensywy Cracovii, jak chwilami w drugiej połowie, kibice nie widzieli bardzo dawno. Momentami kotłowało się pod bramką Krzysztofa Pilarza niczym na bazarze. Po półgodzinie Adrian Błąd miał idealną okazję, ale zamiast w bramkę trafił w Marciniaka. Innym razem obrońca Cracovii wybił piłkę sprzed linii, a czasami zespół ratował Krzysztof Pilarz.

Napór Zagłębia przyniósł gola w 60. min, kiedy precyzyjnie zza pola karnego przymierzył Aleksander Kwiek. Kiedy gospodarze przycisnęli, drużyna Hajdy kompletnie sobie nie radziła, ale miała dużo szczęścia. Inna sprawa, że goście też mogli jeszcze strzelić. M.in. z kilku metrów w piłkę nie trafił Deniss Rakels, choć miał przed sobą pustą bramkę.

Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć Macieja Madei. Piłkarze gości założyli czarne opaski na ramiona, a na rozgrzewkę wyszli w koszulkach z wizerunkiem wieloletniego kierownika klubu, którego nieoczekiwana śmierć wstrząsnęła niedawno krakowskim klubem.

Więcej o:
Komentarze (5)
Nowy trener i nowy wynik. Cracovia w końcu wygrała i jest blisko utrzymania!
Zaloguj się
  • kllk1221

    Oceniono 30 razy -16

    pasiasci slizgacze znowu sie uratowali,(ktory to juz raz???) spadaja lubinki jeden z nielicznych klubow w ekstraklasie ze stabilnym budzetem

  • prawandowski

    Oceniono 2 razy 0

    Fajnie się ogląda Cracovie, która kopie piłkę do przodu! Ale obrona Częstochowy już była w poprzednich latach i trzeba coś zmienić. Proponuję trochę Stawowego, trochę Hajdy. Tiki-taka na połowie przeciwnika, a na swojej nie bawcie się i będzie dobrze! Dzięki za utrzymanie. Teraz możemy śmiało myśleć o następnym sezonie i kogo można sprowadzić z Zagłębia, a kilku by się znalazło.

  • grelg

    Oceniono 8 razy 2

    Widzicie znafcy? Wystarczyło wywalić wąsatego nieudacznika i od razu jest normalny stoper w składzie i 3 punkty. I prawie pewne utrzymanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX