Szef Kolegium Sędziów PZPN: Czerwona kartka dla Krzysztofa Pilarza słuszna

W meczu z Widzewem Łódź Krzysztof Pilarz już w 14. min wyleciał z boiska. Czy słusznie? - Jak najbardziej - ocenia Zbigniew Przesmycki, szef Kolegium Sędziów PZPN.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

- Byłem bardzo zaskoczony już faktem odgwizdania faulu. Pomyślałem jednak: No, trudno... Ale czerwonej kartki nie powinno być. Wyszedłem do piłki i jestem pewny, że w nią trafiłem. Głowa przecież od czegoś mnie boli. Dopiero później doszło do zderzenia z Cetnarskim - mówił tuż po meczu bramkarz Cracovii.

- Faul miał miejsce poza polem karnym, a bramkarz interweniował w sytuacji korzystnej dla drużyny przeciwnej. Być może piłka została w tej sytuacji dotknięta przez jednego czy drugiego gracza, ale przepisy mówią jednoznacznie, że w takich przypadkach to nie ona jest najważniejsza. Po prostu ma być fair, i tyle. Takie tłumaczenia bramkarza czy napastnika nie mają sensu. Dla mnie czerwona kartka jest bezdyskusyjna - rozwiewa wątpliwości Przesmycki.

Pilarz będzie pauzował w najbliższym meczu z Piastem Gliwice.