Kontuzja Sławomira Szeligi. "To może być coś więcej niż tylko kostka"

Kapitan Cracovii już po 20 minutach opuścił boisko. W poniedziałek będzie dokładnie wiadomo, ile będzie pauzował.
Szeliga po starciu z rywalem upadł na boisko i od razu zasygnalizował, że potrzebna będzie zmiana. Po meczu wyszedł z budynku klubowego i utykał. Na kostce miał ogromny opatrunek chłodzący. - Nie było szans, bym grał. Nie wiem dokładnie, co się stało, ale chyba źle stanąłem. Na pewno jest problem z kostką, może nawet coś więcej, ale trzeba poczekać do poniedziałku - mówił Szeliga.

Więcej o: