"Odstawaliśmy od obecnej Cracovii, ale przecież nie o to chodziło"

Cracovia sprzed 10 lat przegrała 1:3 z zespołem trenera Wojciecha Stawowego w meczu papieskim.
Marcin Cabaj, bramkarz "starej drużyny" podsumował spotkanie: - Odstawaliśmy znacznie od obecnego zespołu, ale nie o to tu chodzi. Przyjechaliśmy, by się spotkać i przypomnieć dobre czasy. Najważniejsza jest atmosfera w drużynie, taka jak kiedyś, jest sympatycznie, wszyscy są uśmiechnięci i żartują. Nie utrzymujemy kontaktów na co dzień, widzimy się od czasu do czasu, raczej w mniejszych grupkach, więc dobrze było się spotkać.

34letni bramkarz występuje w I lidze w Sandecji Nowy Sącz. Spytane o obecną drużynę z ul. Kałuży mówi: - Nie mogę obiektywnie ocenić obecnej Cracovii, bo na pewno nie dali z siebie wszystkiego, jak podczas spotkań ligowych. Gdybyśmy jednak byli 10 lat młodsi, przypuszczam, że byśmy wygrali.

Cabaj był wśród tych piłkarzy, którzy w 2005 roku byli na prywatnej audiencji u Jana Pawła II. - Moje największe przeżycie z wizyty u Ojca Świętego to kolejka do papieża, by pocałować pierścień. Cały pobyt był momentem wyciszenia i przemyśleń - wspomina.

Więcej o: