Cracovia. Bez niego grupa mistrzowska byłaby tylko mglistym marzeniem

Cracovia do ostatniej kolejki będzie walczyła o grupę mistrzowską, choć bez Krzysztofa Pilarza pewnie dawno straciłaby szanse. - To najlepszy bramkarz ligi - chwalą go koledzy. Przesadzają?
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Piątkowy mecz z Górnikiem Zabrze był jak przekrój całego sezonu. Obrońcy Cracovii najpierw popełniali proste błędy, a zaraz dziękowali Pilarzowi, że uratował im skórę. Niewykluczone, że bez niego znów straciliby punkty. Bramkarz Cracovii np. w końcówce w takim stylu odbił strzał Prejuce'a Nakoulmy, że napastnik z Burkina Faso mógł się tylko złapać za głowę.

- Ratował nas od utraty bramek - przyznaje pomocnik Sebastian Steblecki.

Skromny bohater Cracovii

Choć Cracovia traci dużo bramek (w tym sezonie już 42), to rzadko z winy Pilarza. - W piątek Krzysiek spisywał się jak zwykle świetnie - mówi Marciniak. - Dla mnie to najwyższa klasa, a w tym sezonie jest najlepszym bramkarzem w ekstraklasie. Gdyby prześledzić wszystkie mecze i sytuacje, które wybronił, to nie było drugiego takiego.

Pilarz na te słowa tylko się uśmiecha. - Ja jestem najlepszym bramkarzem ligi? Nie żartujmy! - wzrusza ramionami. - Adam tak powiedział, bo to mój kolega.

Przed rundą wiosenną wydawało się, że 31-letni bramkarz może być największym przegranym okresu przygotowawczego. Podczas zgrupowania w Turcji tak niefortunnie odbił piłkę, że nadwyrężył staw barkowy. Nie trenował i nie grał w sparingach, a z szansy skrzętnie korzystał Matko Perdijić. Chorwat spisywał się bez zarzutu i dostał szansę w pierwszym wiosennym meczu.

Pilarz szybko go wygryzł i miejsca między słupkami raczej nie odda. - Staram się po prostu robić to, co do mnie należy. Cieszę się, że moja forma jest w miarę ustabilizowana i że w wielu sytuacjach mogę pomóc kolegom - mówi.

Na co uczula trener

M.in. dzięki Pilarzowi Cracovia ciągle ma szansę na występy w grupie mistrzowskiej. Na razie jest dziewiąta. By awansować, w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego musi wygrać z Koroną w Kielcach i liczyć na porażkę Górnika Zabrze (z Lechem Poznań) lub remis albo porażkę Lechii Gdańsk (ze Śląskiem we Wrocławiu). - Do walki o najlepszą ósemkę musimy podchodzić z chłodną głową. Trener nas na to uczula - podkreśla pomocnik Sebastian Steblecki.

Marciniak: - Już mecz z Górnikiem był o życie. Gdybyśmy w piątek się potknęli, to skończyłyby się jakiekolwiek szanse, nawet matematyczne.

Nową nadzieją ma być powrót kolejnej gwiazdy. W Kielcach powinien już zagrać Dawid Nowak, który wraca do treningów po długiej rehabilitacji. - Na pewno pojedzie z nami na to spotkanie. Zrobimy wszystko, by go przygotować na 45 minut - zapowiada trener Stawowy.

Tymczasem kontrakt z Cracovią przedłużył 20-letni obrońca Paweł Jaroszyński. Nowy będzie obowiązywał do czerwca 2017 r. W kolejce czekają kolejni piłkarze. W czerwcu umowy wygasają m.in. kapitanowi Sławomirowi Szelidze, Edgarowi Bernhardtowi czy Saidiemu Ntibazonkizie. - Zobaczymy, co będzie. Na razie nie chcę rozmawiać o przyszłości - ucina reprezentant Burundi, który w piątek z Górnikiem strzelił pierwszą bramkę i miał duży udział przy drugiej.

Kontrakt Pilarza będzie ważny do końca sezonu 2015/2016.