Sport.pl

Ojciec Bartosza Kapustki: Syn ma wrodzoną technikę, ale nie po mnie

PRZEGLĄD PRASY. Niespełna 18-letni pomocnik ma za sobą pierwszy występ w ekstraklasie. - Nie obawiam się o przyszłość Bartka - mówi na łamach ?Gazety Krakowskiej? jeden z jego byłych trenerów.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Kapustka przed tygodniem zagrał 45 min meczu z Widzewem Łódź. Jest jednym z najmłodszych debiutantów ostatnich lat w Cracovii, choć jego ojciec kilka lat temu doradzał mu inną drogę. - Namawiałem go na Warszawę, ale wybrał inaczej. Nie oponowałem - opowiada Kazimierz Kapustka.

Jego syn to - podobnie jak m.in. Mateusz Klich - wychowanek Tarnovii. Z Cracovią jest związany kontraktem do grudnia 2016 roku. Co potem? - Czas pokaże, co będzie. Najważniejsze jest to, żeby omijały go kontuzje. Chciałbym, by zagrał w reprezentacji, to byłoby coś! Gdyby powtórzył drogę, którą przeszedł Mateusz Klich, bardzo bym się cieszył. Ma na to szansę. Ma wrodzoną technikę, ale nie po mnie. Ja jej nie miałem, bazowałem na szybkości i wytrzymałości - dodaje ojciec młodego piłkarza.

Trener Michał Wiącek, który pracował z Kapustką w Hutniku Kraków, wróży mu dużą karierę. - Bartek to bardzo inteligentny piłkarz i człowiek, a nie zawsze to idzie w parze. Absolutnie nie obawiam się o jego przyszłość, bo ma "zdrową" głowę - przekonuje.

Więcej w "Gazecie Krakowskiej"

Więcej o: