Sport.pl

Krzysztof Nykiel: Byłem najlepszy? Dziękuję, ale to marne pocieszenie [WIDEO]

- Mieliśmy sytuacje, w pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz, a jednak mamy zero punktów - kręci głową Krzysztof Nykiel, który po raz pierwszy w tym sezonie wybiegł na boisko. Cracovia przegrała u siebie z Zawiszą Bydgoszcz 0:2.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Nykiel jesienią nie mógł grać ze względu na kontuzję. Podczas okresu przygotowawczego wywalczył miejsce w pierwszym składzie. - Byłem najlepszy na boisku? Dziękuję, ale to marne pocieszenie. Nie patrzę pod tym kątem. Na mojej pozycji są też inni piłkarze, więc trzeba wykorzystywać szansę. Ale przegraliśmy i to będzie bolało - mówi Nykiel.

Krakowianie obie bramki stracili w końcówce. - Przegraliśmy mecz już na początku drugiej połowy, kiedy Zawisza nas stłamsił. Po bramce na 0:1 przestaliśmy realizować założenia taktyczne - ocenia obrońca.

Niedawno głośno było o spięciu między Nykielem a trenerem Wojciechem Stawowym. Szkoleniowiec wściekł się na obrońcę podczas jednego z meczów kontrolnych. - Nie ma o czym mówić. Nie wracajmy do tego. Odpowiedź mieliście, bo zagrałem w pierwszym składzie. Takie rzeczy się zdarzają - ucina Nykiel.



Jaka będzie runda wiosenna dla Cracovii?
Więcej o: