Na inaugurację rundy wiosennej Cracovia przegrała 0:2 z Zawiszą Bydgoszcz

Przez większość spotkania krakowianie tworzyli groźniejsze sytuacje i kontrolowali przebieg spotkania. Ale po straconej bramce w 73. min gra gospodarzy zupełnie się rozsypała
Po półgodzinie gry Cracovia stworzyła sobie kilka sytuacji, najpierw Krzysztof Nykiel uderzył obok bramki Wojciecha Kaczmarka, później mądre rozegranie wolnego przez Roka Strausa i Krzysztofa Danielewicza dało Władimirowi Boljeviciowi sporo miejsca na dziesiątym metrze, ale jego strzał zablokował bramkarz. Piłkarze Cracovii często pokazywali się na wolnych pozycjach, ale ich zamiarów nie odczytywali koledzy z drużyny i akcje krakowskiej drużyny kończyły się przed polem karnym rywali.

Goście próbowali kontrować, ale dobrze zamiary Zawiszy odczytywał Sławomir Szeliga i piłkarze z Bydgoszczy musieli oddawać strzały z nieprzygotowanych pozycji. O tym, ile dla Cracovii znaczy Szeliga, przekonać się można było, gdy tego piłkarza na boisku zabrakło. Poniewierany przez graczy Zawiszy w końcu musiał zejść z boiska przy pomocy masażysty. Ofensywna zmiana spowodowana kontuzją pomocnika krakowskiej drużyny i wejście Edgara Bernhardta obnażyły braki Cracovii w grze obronnej. Miejsce Szeligi zajął bardziej ofensywnie nastawiony Krzysztof Danielewicz, który przez dłuższy czas rozgrywał dobre spotkanie, ale jego skłonność do atakowania dała Zawiszy możliwość do kontrataków.

Na ponad kwadrans przed zakończeniem spotkania atak Zawiszy wyprowadził Igor Lewczuk, który popędził prawą stroną i podał do Michała Masłowskiego, którego strzał w długi róg sparował Matko Perdijić, a dobitkę Bernardo Vasconcelosa zablokował Krzyszof Nykiel. Dośrodkowanie Łukasza Skrzyńskiego minęło prawie wszystkich piłkarzy, ale nie zamykającego akcję Kamila Drygasa, który głową skierował piłkę do siatki.

Po bramce gospodarze nie potrafili zupełnie zareagować i goście raz po raz atakowani byli w polu karnym Cracovii. Masłowski jak tyczki mijał obrońców i na kilka minut przed zakończeniem spotkania padł w polu karnym po faulu Danielewicza. Jedenastkę na bramkę technicznym strzałem zamienił Vasconcelos.

Cracovia - Zawisza Bydgoszcz 0:2

Bramki: Kamil Drygas (73.), Vasconcelos (86.)

Cracovia: Perdijić - Nykiel, Żytko, Dąbrowski, Marciniak - Danielewicz (87. Kita), Szeliga (67. Bernhardt), Straus - Ntibazonkiza, Boljević, Steblecki (56. Dudzic)

Zawisza: Kaczmarek - Lewczuk, Andre Pereira, Skrzyński, Ziajka - Drygas, Dudek - Wójcicki (80. Wojciechowski), Masłowski (90. Hermes), Luis Carlos (89. Petasz), Vasconcelos