Krzysztof Danielewicz odejdzie do Energie? "Z Cracovią rozmawia się trudno"

Nie tylko Energie, ale też dwa inne niemieckie kluby chciałyby pozyskać Krzysztofa Danielewicza. Menedżer piłkarza twierdzi jednak, że z Cracovią rozmawia się trudno.
Polskie i niemieckie media podały informację o zainteresowaniu Energie Cottbus pomocnikiem Cracovii. - Trzy kluby z 2. Bundesligi obserwują go i chcą rozmawiać z jego klubem o transferze - mówi w rozmowie z "Wyborczą" agent piłkarza Ireneusz Hurwicz.

Drużyna z Cottbus zajmuje ostatnie miejsce w tabeli drugiej ligi niemieckiej - po 18 kolejkach ma osiem punktów straty do bezpiecznego miejsca.

Jeżeli doszłoby do transferu Danielewicza, przypominałoby to przypadek Ariela Borysiuka, który odszedł zimą do FC Kaiserslautern walczącego o utrzymanie w Bundeslidze. Drużyna Polaka z ligi spadła.

- Jeżeli Energie spadłoby z ligi, to Krzysiek stanie się wolnym zawodnikiem - powiedział Hurwicz i dodał, że przez ten czas piłkarz w Niemczech może się tylko rozwinąć.

Danielewicz jest związany z Cracovią jeszcze przez pół roku, ale Energie chciałoby przeprowadzić transfer już teraz, więc musiałoby zaproponować konkretną sumę. Negocjacje między klubami jeszcze się jednak nie rozpoczęły. - Z Cracovią rozmawia się trudno, to klub rzadko przeprowadzający transfery swoich graczy - mówi agent piłkarza.

Dopiero dzisiaj otworzyło się okno transferowe i kluby mogą między sobą oficjalnie rozmawiać. Runda wiosenna 2. Bundesligi rozpoczyna się 7 lutego.

Celem piłkarza jest rozwój sportowy, a to zdaniem menedżera umożliwia transfer do 2. Bundesligi. - To liga przewyższająca naszą ekstraklasę pod wieloma względami. Poziom jest znacznie wyższy, co dostrzegli już tacy polscy piłkarze jak Mariusz Stępiński, Sławomir Peszko czy właśnie Borysiuk - tłumaczy Hurwicz.

Cracovia wraca do treningów 8 stycznia, dwa dni później do zespołu mają dołączyć obcokrajowcy. 12 stycznia zespół wyjedzie na zgrupowanie do Uniejowa, gdzie zmierzy się towarzysko z Widzewem i drugoligową Calisią. Kolejny obóz zaplanowano w Turcji. Tam, w zależności od sytuacji zdrowotnej, drużyna zagra trzy lub cztery sparingi.