Dawidowi Nowakowi zostały 122 minuty do przedłużenia umowy z Cracovią

Działacze i kibice Cracovii mogą zacząć odliczać. Jeśli Dawid Nowak spędzi wiosną na boisku co najmniej 122 minuty, to jego kontrakt zostanie automatycznie przedłużony. A to dla klubu duży kłopot z głowy.
O tym, jak ważne jest zatrzymanie Nowaka, świadczą liczby. Ma na koncie siedem goli, czyli strzela zdecydowanie częściej niż poprzedni napastnicy. Np. Koen van der Biezen w 24 kolejkach trafił do siatki cztery razy (2011/12), a Radosław Matusiak sześć w 25 meczach (09/10). Bartosz Ślusarski też miał być gwiazdą, ale grał i strzelał rzadko (osiem goli przez dwa sezony).

Sprowadzenie Nowaka było ryzykiem, bo dopiero odradzał się po kontuzjach. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Na początku listopada nawet Janusz Filipiak, właściciel klubu, podkreślał, że zatrzymanie najlepszego strzelca jest jednym z priorytetów. - Jest w gronie piłkarzy, którzy - jak to się mówi - robią różnicę - mówił.

Okazuje się, że zatrzymanie snajpera może być... formalnością. - Automatyczne przedłużenie kontraktu? Muszą zostać spełnione pewne warunki, ale nie mogę rozmawiać na ten temat. Mogę jednak powiedzieć, że podoba mi się w Krakowie i żadnej zmiany nie planuję - zapewnia Nowak.

O jakich warunkach mowa? Z naszych informacji wynika, że nowy kontrakt - do czerwca 2015 r. - wejdzie w życie, jeśli Nowak rozegra w Cracovii łącznie 1600 minut. Jesienią szybko wywalczył miejsce w składzie i dostawał szansę niemal zawsze, kiedy był zdrowy. I do nowej umowy zostały już tylko dwie godziny i dwie minuty. Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to wejdzie ona w życie już w drugim wiosennym meczu.

Na razie napastnik ma jednak naderwane ścięgno Achillesa i indywidualne treningi będzie mógł zacząć na początku stycznia. W tradycyjnym treningu noworocznym nie wystąpi.

W Cracovii automatyczne przedłużanie umów to nie nowość. Np. jeszcze w I lidze w ten sposób w życie wszedł kontrakt Krzysztofa Pilarza. Podobny zapis miał do niedawna Przemysław Kita. Tyle że grał zbyt rzadko, by go uruchomić, dlatego działacze usiedli z nim do rozmów i wynegocjowali nową umowę (do czerwca 2015 r.).

Zatrzymanie Nowaka to będzie jeden kłopot z głowy, ale przed władzami Cracovii kolejne. Z końcem sezonu kontrakty wygasają jeszcze 13 zawodnikom, w tym Saidiemu Ntibazonkizie, Miloszowi Kosanoviciowi i Edgarowi Bernhardowi.

Rozmowy łatwe nie będą, bo kilku zawodników żąda sporych podwyżek. Gierki prowadzą też menedżerowie - np. Boris Vasković przekonuje Kosanovicia do transferu, a w mediach opowiada o zagranicznych ofertach. - Ciągle pracujemy zarówno nad przedłużeniem kontraktów, jak i nad transferami. Skład nie będzie gorszy niż jesienią - zapewnia Jakub Tabisz, wiceprezes krakowskiego klubu.