Skrzydłowy z Mołdawii chciał wrócić do Cracovii

Aleksandru Suworow, obecnie piłkarz Mordowii Sarańsk podjął nieudaną próbę powrotu pod Wawel.


Przedstawiciel piłkarza skontaktował się z Cracovią z nieformalnym zapytaniem o możliwość powrotu Suworowa pod Wawel. Według naszych informacji władze klubu nie biorą pod uwagę takiego scenariusza. - Nic o tym nie wiem. Aleksandru ma jeszcze półtoraroczny kontrakt z Mordowią - zapewnia Leonid Istrati, agent zawodnika.

Pomocnik był rezerwowym Mordowii, która jest ubiegłorocznym spadkowiczem z rosyjskiej ekstraklasy. W tym sezonie zagrał tylko w trzech spotkaniach, a na boisku spędził 65 minut. Jak poinformowały rosyjskie media, wraz z trójką innych zawodników został wystawiony na listę transferową.

Były skrzydłowy Cracovii w grudniu ubiegłego roku zdecydował się na rozstanie z polską ligą i szukał klubu. Suworow był na testach m.in. w Espanyolu Barcelona, PAOK Saloniki, ale też w Mordowii. Zimą nie podpisał kontraktu z rosyjskim klubem i wrócił do ligi mołdawskiej. Latem znów dostał jednak propozycję gry w Sarańsku i podpisał dwuletni kontrakt

To nie pierwszy taki przypadek. Pół roku po rozwiązaniu umowy z Cracovią do klubu przyjechał Hesdey Suart, który też chciał wrócić. Działacze też się na to nie zgodzili. Obecnie obrońca występuje w lidze amatorskiej w Holandii.