Adam Marciniak: Kibice reprezentacji gwizdali? Słyszałem tylko oklaski

Obrońca Cracovii to jeden z nielicznych piłkarzy, którzy występ w meczu Polska - Irlandia może zaliczyć na plus. - Zdaję sobie sprawę, że będę teraz oceniany przez pryzmat gry w reprezentacji i wymagania będą wyższe - przyznaje Marciniak.
Mecz z Irlandią był dla obrońcy Cracovii drugim występem w kadrze. W piątek zadebiutował w meczu ze Słowacją, ale trudno byłoby ocenić to spotkanie, bo spędził na boisku kilkadziesiąt sekund. Za to z Irlandią rozegrał pełne 90 minut.

- Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale żeby otrzymywać powołania, to przede wszystkim muszę grać dobrze w klubie i muszę ciężko pracować na każdym treningu - mówi Marciniak na www.cracovia.pl. - Atmosfera na trybunach? Na początku spotkania były oklaski, a co się potem działo na trybunach, to nawet nie wiem. Byłem tylko skoncentrowany na grze.

Marciniak wrócił już do ligowej rzeczywistości ,a w poniedziałek Cracovia podejmie Lecha Poznań. - Powoli myślę o tym spotkaniu i nastawiam się na ciężką walkę. Nie ma miejsca na błędy i gubienie punktów. Mecz z Lechem na pewno będzie dla nas trudny, musimy wspiąć się na absolutne wyżyny, by wygrać - uważa Marciniak.