"Ciekawe, czy Przemysław Kita grałby tak dobrze, gdyby występował od początku?"

Przemysław Kita pełni ostatnio w Cracovii rolę dżokera. Wchodził na boisko w ostatnich pięciu spotkaniach. Strzelił w nich dwie bramki, a w pozostałych także się wyróżnił.
Więcej o Cracovii na krakow.sport.pl »

20-letni napastnik trafiał do siatki w spotkaniach z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Piastem Gliwice. Gola mógł zdobyć także w pojedynku z Górnikiem Zabrze, ale po indywidualnej akcji trafił w bramkarza w sytuacji sam na sam. Z kolei z Koroną Kielce po jego ładnym podaniu wyrównać mógł Saidi Ntibazonkiza, ale uderzył za wysoko.

- Póki co nie chcę oceniać Kity, bo na to za zdecydowanie za wcześnie. Na razie sprawdza się w roli dżokera, ale zastanawiam się, jak prezentowałby się, gdyby dostał szansę od pierwszej minuty - mówi Radosław Gilewicz, ekspert telewizyjny. - Są piłkarze, którzy dobrze grają tylko, kiedy wchodzą w ławki. Z drugiej strony są też tacy, którym pewności siebie dodają jedynie występy od początku. Kita musi się sprawdzić w różnych sytuacjach, by można było przekonać się do jego potencjału.