Krzysztof Danielewicz nie znalazł się w kadrze na mecz z Widzewem

22-letni pomocnik w środę wznowił treningi z zespołem, ale wciąż odczuwa skutki kontuzji i nie zagra w piątkowym meczu z Widzewem.
Więcej o Cracovii na krakow.sport.pl »

Danielewicz urazu doznał w sierpniowym meczu z Legią. Z jego powodu nie wyszedł na boisko w meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Następnie na środkach przeciwbólowych rozegrał trzy spotkania w ciągu ośmiu dni (z Wisłą, Śląskiem Wrocław i Pogonią Szczecin). W ostatnim z nich był jednym z najsłabszych zawodników, ale wpływ na to miał niedoleczony uraz. Później piłkarz przestał trenować z kolegami i rozpoczął rehabilitację.

W klubie mieli nadzieję, że będzie gotowy na mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała, ale w zeszłym tygodniu nie był jeszcze zdolny do gry. Wydawało się, że ma szansę na to, by znaleźć się w kadrze na najbliższe spotkanie z Widzewem, zwłaszcza że w środę ćwiczył już z pełnym obciążeniem. W czwartek jednak znów nie było go na zajęciach z drużyną. Okazało się, że noga kolejny raz dała o sobie znać i zawodnik wrócił do zajęć indywidualnych.

Danielewicz, gdy był zdrowy, stanowił o sile Cracovii. W tym sezonie rozegrał dziewięć meczów w podstawowym składzie i strzelił jednego gola.