Reprezentacja Polski do lat 21 po wyprowadzce w sobotę wraca na stadion Cracovii

- Czujemy się tu naprawdę komfortowo - zapewnia Marcin Dorna, selekcjoner kadry olimpijskiej, przed meczem ze Szwecją (godz. 20.30).
W hotelu przy ulicy Conrada Michał Chrapek z Wisły dzieli pokój z Sebastianem Stebleckim, piłkarzem Cracovii. Tuż obok zakwaterował się Damian Dąbrowski, też z Cracovii. Trenują codziennie na stadionie Hutnika z rówieśnikami m.in. z Legii, Lecha, ale też Malagi czy Fiorentiny.

- Czy dogryzamy sobie z Michałem? Skąd, przecież jesteśmy już dorośli - uśmiecha się Steblecki, który dostał powołanie w trybie awaryjnym.

Grał już z orzełkiem na piersi, ale nigdy w Krakowie. - To byłaby naprawdę fajna sprawa, gdybym mógł zagrać na własnym stadionie, bo pewnie będzie też wielu kibiców Cracovii - przekonuje.

Kadra olimpijska wróciła pod Wawel po krótkiej wyprowadzce. Według planów wszystkie jej mecze miały odbywać się na stadionie przy ul. Kałuży, ale w sierpniu z Turcją Polacy zagrali w Warszawie. O zmianę miejsca poprosili rywale, którzy ze stolicy mieli lepsze połączenia lotnicze.

Tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie. - W Krakowie czujemy się komfortowo. Do tego gramy na pięknym, nowoczesnym obiekcie skrojonym na nasze potrzeby. Mamy nadzieję, że zapełni się kibicami. Oby nasze wyniki robiły dobrą reklamę tej reprezentacji - mówi Marcin Dorna, selekcjoner reprezentacji.

Polska liderem, ale...

Tym bardziej że w kadrze są nazwiska, dzięki którym może realnie myśleć o awansie na Euro. W czerwcu biało-czerwoni pokonali w Krakowie Maltę, ale to był najsłabszy rywal. Potem było zwycięstwo z Turcją i porażka ze Szwecją. Polska jest liderem grupy siódmej, ale jej sobotni rywale rozegrali mecz mniej.

- Czy jesteśmy faworytem meczu? Trudno o takie wnioski, skoro na wyjeździe przegraliśmy 1:3. Bezwzględnie pałamy chęcią rewanżu. Nasza grupa jest bardzo wyrównana. Poza Grecją, która grała tylko z Maltą, nie ma w niej zespołów, które nie straciły punktów - przekonuje Dorna.

Steblecki: - Być na zgrupowaniu w rodzinnym mieście to trochę dziwna sprawa, bo równie dobrze mógłbym mieszkać w domu. Ale przewodnikiem dla kolegów nie jestem, bo sztab wszystko nam zorganizował od A do Z. To już najwyższe standardy, profesjonalizm pełną gębą.

Wejściówki można kupować dziś do godz. 18 lub w dniu meczu w punkcie obsługi klienta przy stadionie Cracovii. Sprzedaż prowadzona jest też drogą mailową i telefoniczną. Ceny: 10 (bilet normalny) i 5 zł (ulgowy).

Po meczu kadrowicze polecą do Antalyi, gdzie we wtorek zagrają z Turcją. 14 listopada wrócą do Krakowa na mecz z Grecją.

O co grają

Podopieczni trenera Marcina Dorny walczą nie tylko o awans na młodzieżowe mistrzostwa Europy w 2015 r., ale też przepustkę do gry w Rio de Janeiro.

Do kolejnej rundy awansują zwycięzcy dziesięciu grup i cztery najlepsze drużyny z drugich miejsc (Polacy rywalizują z Maltą, Turcją, Grecją i Szwecją). Ale to nie koniec. Następnie odbędą się play-offy i dopiero one wyłonią siedmiu finalistów mistrzostw Europy. Ósmym będzie gospodarz, czyli Czechy.

Turniej finałowy za naszą południową granicą będzie jednocześnie... eliminacjami do igrzysk olimpijskich w 2016 roku w Rio de Janeiro. Do Brazylii pojadą tylko trzy najlepsze drużyny w Europie.