W Cracovii huczy od plotek. Filipiak: O zwolnieniu Wojciecha Stawowego nic nie wiem

We wtorek na porannym treningu nie było Wojciecha Stawowego. Plotki, że w Cracovii szykuje się zmiana trenera, znów przybierają na sile. - Wszyscy mnie o to pytają - przyznaje Janusz Filipiak, właściciel klubu.
W klubie uspokajają, że nieobecność szkoleniowca na treningu to nie jest powód do niepokoju. Zajęcia były typowo motoryczne, więc prowadził je Piotr Jankowicz, trener przygotowania fizycznego. Stawowy ma pojawić się na popołudniowym treningu.

Tyle że przy Kałuży coraz częściej można usłyszeć o czarnych chmurach, jakie zebrały się nad szkoleniowcem. Plotki podsycił m.in. Mateusz Święcicki, dziennikarz Orange Sport, który napisał na Twitterze, że Stawowy już się spakował i nawet pożegnał z piłkarzami. - Odejście trenera? Nic mi o tym nie wiadomo - ucina Jankowicz.

Zadzwoniliśmy do Janusza Filipiaka. - Wszyscy dzwonią w tej sprawie, ale to nieprawda. Przynajmniej ja, na godzinę 12, nic o tym nie wiem - powiedział nam właściciel klubu.

Ale to, że trener nie ma silnej pozycji w Cracovii, jest tajemnicą poliszynela. Nawet po wywalczeniu awansu do ekstraklasy Filipiak głośno zastanawiał się nad zmianą trenera.

W dodatku właściciel Comarchu często działał impulsywnie. Stawowego za pierwszym razem wyrzucił niedługo po podpisaniu z nim kontraktu na 10 lat, a Artura Płatka zwolnił, choć dwa dni wcześniej obiecał mu dalszą pracę. Podobnie było z Dariuszem Pasieką. Najpierw przekonywał, że szkoleniowiec nadal będzie pracował przy Kałuży, a kilka dni później kazał mu się spakować.

Według naszych informacji Stawowy rozmawiał z działaczami na temat przyszłości. Kłopot w tym, że trener nie ma poparcia doradców Filipiaka. Wśród nich jest m.in. Piotr Burlikowski, dyrektor sportowy Cracovii.

Czy Wojciech Stawowy powinien odejść z Cracovii?