Cracovia w poniedziałek zaczyna przygotowania, a w klubie bez zmian

W poniedziałek piłkarze beniaminka spotkają się po urlopach. Na pierwszym treningu próżno jednak będzie szukać nowych twarzy. Póki co wiadomo jedynie, że klub opuści Marcin Gabor, asystent trenera.
Tuż po awansie do ekstraklasy wydawało się, że większa rewolucja nastąpi w sztabie szkoleniowym, a nie w kadrze zespołu. Pojawiały się bowiem pogłoski, że ze stanowiskiem może się pożegnać trener Wojciech Stawowy. Gdy jednak okazały się nieprawdziwe, spekulowano, że pracę przy Kałuży mogą stracić odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne Piotr Jankowicz i asystent trenera Marcin Gabor.

W przyszłym sezonie pod Wawelem nie będzie tego drugiego. - Nie ma licencji na ekstraklasę. Poza tym chce zacząć pracować na własną rękę. Najwyższa pora, by przestał być jedynie drugim szkoleniowcem. Trzymam za niego kciuki. Z tego co wiem, obejmie najprawdopodobniej drugoligową Pogoń Siedlce - informuje Stawowy.

Ormianin na celowniku?

Na swoich stanowiskach pozostaną Jankowicz oraz pracujący z bramkarzami Rafał Skórski. - Nie będę szukał raczej nowego asystenta, ale chcę, by do naszego zespołu dołączył jeszcze analityk, bo bardzo potrzebujemy kogoś, kto prezentowałby materiały audiowizualne - mówi Stawowy.

Cicho na razie o roszadach kadrowych. W mediach pojawiły się wprawdzie nazwiska kandydatów do gry przy Kałuży, ale na dzisiejszych zajęciach nie będzie prawdopodobnie żadnego nowego piłkarza. Wiadomo, że Cracovia chce pozyskać napastnika i obrońców.

W poprzednim sezonie na środku ataku z konieczności musiał grać Vladimir Boljević. Nominalny pomocnik strzelił wprawdzie 15 bramek, ale nie miał konkurencji. Dlatego klub rozgląda się za napastnikiem. Niemiecki portal transfermarkt.de napisał, że krakowianie interesują się Norajrem Gjozaljanem, który w poprzednim sezonie został królem strzelców ormiańskiej ekstraklasy. W 41 meczach strzelił 22 bramki, a teraz jest do wzięcia za darmo, bo jego klub Impuls Dijilan został rozwiązany.

Innym kandydatem do zwiększenia rywalizacji w napadzie był Jakub Arak. 18-letni piłkarz Młodej Legii zdecydował się jednak na pozostanie w stolicy, a w sobotę strzelił Cracovii bramkę w turnieju finałowym o mistrzostwo Polski juniorów (spotkanie zakończyło się remisem 1:1).

Będą rozmowy z władzami i trenerami

Z kolei kandydatami do gry w defensywie są Jan Hoszek i Damian Zbozień. Pierwszy występował już w Cracovii. Rok temu opuścił klub i od tego czasu działacze robią wszystko, by znów go sprowadzić. Dotychczasowe próby krzyżował jednak uraz Czecha. Z kolei Zbozień w zeszłym sezonie był wypożyczony z Legii do Piasta. Gliwiczanie chcą go teraz wykupić, ale na razie nie dogadali się z władzami mistrza Polski i w Krakowie czekają na dalszy rozwój wypadków.

Były piłkarz Sandecji może występować w środku i na boku obrony. Jako prawy defensor mógłby zastąpić Andraża Strunę, który najprawdopodobniej odejdzie. Przyszłość Słoweńca ma się rozstrzygnąć podczas rozmowy, jaką na początku tygodnia przeprowadzi z działaczami i członkami sztabu szkoleniowego. Podobne spotkania czekają Mate Lacicia i Michała Zielińskiego, którzy przyszli do klubu zimą, ale nie spełnili oczekiwań.

Na swoich obiektach piłkarze Cracovii będą trenowali tylko przez dwa dni, a w środę wyjadą na zgrupowanie do Białki Tatrzańskiej, które potrwa do 6 lipca. - Przygotowania rozpoczynamy tydzień później niż większość zespołów ekstraklasy, bo później skończyliśmy rozgrywki. Cztery tygodnie powinny nam jednak wystarczyć - przekonuje Stawowy.

Więcej o: