Adam Marciniak, piłkarz Cracovii, chce zostać politykiem!

PRZEGLĄD PRASY. Obrońca Cracovii mówi ?Faktowi?: - Poradziłbym sobie w polityce. Plan jest taki, by założyć ugrupowanie.
Marciniak nie ukrywa, że nadawałby się na polityka. - W szkole zawsze byłem wybierany na przewodniczącego, ciągle gadam. Uważam też, że mam predyspozycje do kierowania zespołem ludzi - przekonuje zawodnik.

Marciniak zdradza, że chciałby założyć ugrupowanie polityczne. Dodaje, że widziałby w nim... Mateusza Żytkę, kolegę z zespołu. - Na razie są to tylko luźne plany, ale czemu nie? Jestem daleki od krytykowania polityków, bo wiem, że nie jest to łatwa praca - opowiada.

Piłkarski Giorgio Armani

Marciniak to jedna z najbardziej ekscentrycznych postaci w szatni Cracovii. Obrońca stawia często na krzykliwe stroje. Po meczu z Zawiszą Bydgoszcz wyszedł z szatni w oryginalnej marynarce, a Edgar Bernhardt zauważył podczas rozmowy z dziennikarzami, że jego kolega wygląda jak Giorgio Armani. - Załóż melonik! - krzyczał jeden z kolegów na widok innego stroju obrońcy. - W szafie mam kilka dziwnych koszul i kontrowersyjnych marynarek. Lubię krzykliwy styl, mam do siebie dużo dystansu i lubię żartować. Koledzy podchwycili i zastanawiają się, czym ich zaskoczę następnego dnia. Oczywiście słyszę co chwilę, że jestem Armani czy polski żigolo, ale przecież dowcipy budują atmosferę w zespole. Dzięki temu każdy wchodzi do szatni z uśmiechem i nie czuje, że jest w pracy - mówił Marciniak w rozmowie z krakow.sport.pl.