Piłkarze Cracovii kupili do spółki... używane seicento

PRZEGLĄD PRASY. "Gazeta Krakowska" zagląda na parkingi piłkarzy. Dziennik pisze m.in., dlaczego Tomasz Kulawik dostał pseudonim "strażnik Teksasu" i jak oszczędzają słoweńscy zawodnicy Cracovii.
Na parkingach przy stadionie Wisły i boisku treningowym Cracovii można spotkać samochód każdej klasy. Np. trener Kulawik jeździ olbrzymim fordem rangerem, z czym wiąże się ciekawa anegdota. "Gdy jeszcze prowadził zespół Młodej Ekstraklasy, piłkarze nadali mu z racji posiadanego auta przezwisko... >>strażnik Teksasu<< - pisze "GK".

Piłkarze często jeżdżą nieprzyzwoicie drogimi samochodami, ale nie wszyscy pasują do stereotypu. Np. Rok Straus i Andraż Struna, słoweńscy zawodnicy Cracovii, mają dar oszczędzania i złożyli się na używanego fiata seicento. "Dla nich to typowe >wozidło<, które porzucają gdziekolwiek na klubowym parkingu, nawet kosztem obtarć o drzewa czy kontenery na śmieci" - czytamy w dzienniku.