Cracovia. Bośniacki klub zdegradowany przez sprawę Bojana Puzigacy?

W bośniackich mediach huczy od informacji na temat degradacji byłego klubu lewego obrońcy Cracovii. Wszystko przez to, że działacze nie dopełnili formalności przy transferze.
Były klub Puzigacy FK Borac Banja Luka przeżywa ogromne problemy finansowe. Teraz klubowi grozi karna degradacja. Wszystko przez transfer... obrońcy do Cracovii sprzed ponad roku. Działacze FK Borac wciąż nie zapłacili krajowej federacji 5 proc. kwoty transferowej, jak to wynika z przepisów.

- Jeśli do końca roku klub nie spłaci długu, wówczas zostanie ukarany i dostanie zakaz uczestniczenia w krajowych rozgrywkach - zagroził Goran Kosor, przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej bośniackiej federacji. Według mediów działacze muszą oddać związkowi ok. 6 tys. marek (ok. 13 tys. zł).

W listopadzie piłkarze FK Borac ogłosili strajk. Nie tylko nie wyszli na trening, ale i zagrozili, że nie pojadą na najbliższy mecz. To protest przeciwko działaczom klubu, którzy od pięciu miesięcy zalegają z wypłatami i według zespołu źle zarządzają finansami. Sytuacja była tragiczna: prezes klubu złożył rezygnację, po tym, gdy na stadionie został odłączony prąd z powodu niezapłaconych rachunków.